Główne Księstwo Królestwa Voxlandu. To w nim znajduje się większość siedzib państwowych jednostek, ale oprócz nudzącej biurokracji to właśnie stąd wypływa voxlandzka kultura, tu znajdziesz piękno dzikiego Voxlandu, ale i jego surowość, która postawi Cię przed wieloma próbami. Ale chyba warto je odwiedzić, czyż nie?
Zgodnie z zapowiedzią koncert rozpoczął się. Pary Książęce oraz Królewska siedziały na balkonie z wielkim herbem Królestwa. Na wstępie powitano ich gromkimi brawami, by następnie pogrążyć się w muzycznej opowieści, podróży wyobraźni do krain dalekich wyśnionych przez słuchających.
Kliknij na obrazek by odsłuchać koncertu.
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland
Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą
W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Książę Arkadiusz Maksymilian i Księżna Fatima Popow-Chojnacka zasiedli na specjalnie wyznaczonym miejscu w operze. Dokoła panowała atmosfera pełna oczekiwania, a scena przyozdobiona była światłami, które migotały jak gwiazdy na nocnym niebie.
Muzyka, emanująca z wybranych instrumentów, wypełniła przestrzeń, unosząc się nad zgromadzoną publicznością. Książę, ubrany w elegancki strój, z wyraźnymi emocjami wsłuchiwał się w zaserwowany spektakl. Co jak co, ale muzyka jest tutaj dla nich ważna – pomyślał o wysoko rozwiniętej muzycznej kulturze Voxlandu.
Wraz z każdą grą uczestnicy przeniesieni byli do innej rzeczywistości. Widok uśmiechniętych twarzy był jedną z najlepszych nobilitacji dla artystów. Książęca para nie była tutaj wyjątkiem i tak samo wyczuwała magię tego wydarzenia.
Ostatni utwór dobiegł końca. Artyści na czele ze swym dyrygentem powstali z miejsc w i dźwiękach narastających owacji ukłonili się trzykrotnie zebranej widowni, w tym w sposób szczególny — royalsom zasiadającym na trybunach. Wkrótce one jednak opustoszały, a na scenę weszła sarmacka książęca para. Do ustawionego pośrodku mikrofonu podszedł Jego Mość Sarmacki Książę.
Wasze Królewskie Mości,
Wasze Królewskie i Książęce Wysokości,
Wasze Ekscelencje,
Szanowni Państwo,
Drodzy Mieszkańcy Królestwa Voxlandu!
Zakończony właśnie koncert był ostatnim publicznym punktem mojej i Jej Wysokości Księżnej Małżonki dwudniowej wizyty w Waszym kraju. Dlatego w tym miejscu chcę się publicznie po raz ostatni do Was zwrócić z kilkoma słowami. A będą to słowa głęboko zakorzenionej w sercu wdzięczności. Serdecznie dziękuję Jego Królewskiej Mości Joahimowi, a w szczególności — Jej Królewskiej Mości Królowej Anastasi oraz Jego Książęcej Wysokości Księciu Krzysztofowi. Dziękuję Wam za pieczołowite zorganizowanie tej wizyty oraz kordialne przyjęcie mnie i towarzyszy mej podróży. Dziękuję za wczorajsze spotkanie w ambasadzie, potem bankiet, a dzisiaj — wizytę w Księstwie Drawskim. Dziękuję każdej i każdemu mieszkańcowi Królestwa Voxlandu za Wasze żywe i radosne przyjęcie. Głęboko wierzę, że ta wizyta będzie rozwijała zapoczątkowane już relacje pomiędzy naszymi państwami.
Nie przedłużając — pięknie dziękujemy i — mam nadzieję — do szybkiego zobaczenia! Wir sehen uns dort!
Książę i Księżna w towarzystwie innych oficjeli zeszli ze sceny otuleni owacjami na stojąco.
Ostatnie cmoki w policzek, ucałowania i uściski dłoni. — Do zobaczenia, dziękujemy — rzekli sarmaccy oficjele nim wsiedli do aut. Kolumna pojazdów ruszyła z impetem na pobliskie lotnisko, skąd udadzą się w drogę powrotną. Mijały one kolejne miejscowości obstawione bramkami i koczującymi ludźmi, którzy chcieli ten ostatni raz ujrzeć sarmacką parę, aby osobiście ich pożegnać. Książę i Księżna nie pozostawali im dłużni — na całej trasie przejazdu pozdrawiali mieszkańców Księstwa Drawska.
Były Kanclerz Księstwa Sarmacji
Trener drużyny piłkarskiej Sarmackiej Akademii Nauk