Strona 1 z 2

Sytuacja polityczna 2025

: 27 lut 2025, 22:15
autor: Anastasia Windsachen
Februar 27. 2025 jahr

Operacja Taranis mająca miejsce od sierpnia zeszłego roku zakończyła się sukcesem we wrześniu. Od tego czasu Sambana została przeformowana z kolonii na terytorium zarządzane przez generalleutanta Pierre'a de Lemmor. Ten działając za zgodą Korony rozpoczął działania mające na celu ukrócenie rebelii wznieconej przez Kalifat Ururu oraz Dżamahiriję Al-Rajnu. W tym celu wydał stosowne akty prawne, które odbierały prawo do częściowej suwerenności zjednoczonych pod królewską władzą państewek. Zmiany te doprowadziły do pełnego podporządkowania sambańskich plemion voxlandzkiej Koronie. Zaprowadzone przepisy znosiły lokalne zwyczaje, w pełni wdrażały królewskie dekrety. Początkowe niepokoje, które miały miejsce głównie w dużych ośrodkach miejskich oraz pośród lojalistów dawnych władz, zostały opanowane. Dla większości mieszkańców Sambany wszystko to niewiele zmieniało w codziennym życiu. Długofalowo jednak udało ukrócić się szalejącą korupcję, niestabilne sytuacje międzyregionalne czy znieść wiele z archaicznych bądź wyznaniowych praw.

W tym samym czasie, gdy zaprowadzano nowy ład na terenach pod jurysdykcją voxlandzkiej Korony, na obszarach dawnej Samundy rósł w siłę nowy byt, który od dłuższego czasu pozostawał pod czujnym okiem wywiadu, jednak nie był uznawany za niebezpieczny. Rozbicie sił Dżamahiriji Al-Rajnu sprawiło, że powstała pustka, która dawała przestrzeń do rozwoju innych państw lub organizacji. W okolicach jeziora Omar mieści się miasto Qualib będące kolebką al-qualib - religii wywodzącej się z tamtego regionu. Powstała ona w 648 r. n.e., gdy swoje tezy zaczął głosić Abi Muammar al-Zawahiri, który twierdził, że doznał boskiego objawienia. Przez ponad 1000 lat swojego istnienia wierzenie to miało ogromny wpływ zarówno na rozwój i dzisiejszy klimat kulturowy Sambanafryki, ale również i okolicznych ziem. Upadła już Dżamahirija była jednym z państw, które u swoich podstaw miało zasady al-qualib. Na przełomie 2021 i 2022 w regionie Qualib powstała Alkualibijska Republika Ludowa Sambany (ARLS), która kieruje się nauczaniami zawartymi w Tohwa - świętej księdze al-qualib, a także zmodyfikowaną ideą ponadnarodowego proleteriatu. Ze względu na istniejącą na północy Dżamahiriję, państwo to początkowo zajmowało kolejne ziemie na południu, dochodząc ostatecznie do Katabongo, gdzie zatrzymali je Samundczycy. Po długich bojach stoczonych między oboma grupami został zawarty pokój, który ugruntował południową granicę ARLS.

Rok 2024 przyniósł czas zbrojeń, odbudowy oraz rozwoju dla ARLS. Tereny przez nią zajmowane były zniszczone lub doszczętnie zaniedbane ze względu na panującą na nich anarchię spowodowaną bezpaństwowością regionu. Stojący na czele państwa Muammar Hussein al-Grabi, który niegdyś był al-rajńskim generałem-pułkownikiem, a następnie w wyniku puczu wojskowego obalił prezydenta Ashara ibn Kalafiego, zbudował wokół siebie kult jednostki, ale również faktyczne poparcie pośród obywateli, którzy uwierzyli w jego wizję republiki ludowej opartej na nauczaniach al-qualib. Postulował on obalenie imperialistycznych ambicji dotyczących Sambanafryki oraz wygonienie wszystkich الغرباء (alghuraba - nieznajomi) z ziem, które Prorok (Abi Muammar al-Zawahiri) otrzymał w imieniu wszystkich Mukhlis (m.w. - Wierzący). Według Tohwy jest nią właśnie Sambanafryka. Oprócz tego panować miała powszechna równość, wzajemna opieka oraz wspólna kontrola nad państwem. Działanie państwa opierano na ideach jałmużny, pomocy potrzebującym oraz nauczaniach al-qualib zarówno w kwestiach społeczno-gospodarczych, jak i wyznaniowych. Choć religia nie jest tutaj dominującym elementem, gdy chodzi o kształtowanie światopoglądu obywateli, to wciąż ma ona duży wpływ na ich codzienne życie. Al-Grabi de facto jednak utrzymuje pozory wypełniania ideowych założeń stojących u podstaw państwa. Jego rządy cechują się dominacją pozycji Sekretarza Generalnego Zgromadzenia Stanów nad resztą konstytucyjnych organów. Panujący kult jednostki oznacza również zwalczanie wszelkiej opozycji, często w brutalny sposób. Jednak nie przeszkadzało i wciąż nie stoi na przeszkodzie dla innych państw by wspierać jego działania na rzecz budowy państwa. Z upadłej Bialenii otrzymał duże ilości dawno wycofanego sprzętu, który do dzisiaj stanowi fundament Alkualibijskiej Armii Wyzwolenia. Jak donosi voxlandzki wywiad jest on również aktywny na czarnym rynku, z którego zaopatruje siły zbrojne oraz elitarną strukturę Korpusu Obrońców Wiary i Ludu.

Koniec roku 2024 oznaczał dla ARLS pozbycie się jej największego wroga z północy bez większego, własnego wysiłku. Siły voxlandzko-leockie rozwiązały ten konflikt za al-Grabiego, który, gdy tylko nadarzyła się okazja, przejął tereny niegdyś należącego do Dżamahiriji. Wraz z nimi, otrzymał w "spadku" jej pozostałe wyposażenie sił zbrojnych. Część przerobionych czołgów Pz-mod. 55, wozów ARAFI, myśliwców JQ-29 oraz części AJ-1, które przemianowano na K-4A.

Za cały ten czas brak było jakichkolwiek ruchów dyplomatycznych ze strony ARLS względem Królestwa Voxlandu. Również przycichły nawoływania do obalenia "imperialistycznych hipokrytów" jak nazywano Voxlandczyków ze względu na panujący na wyspach monarchosocjalizm. Wywiad skupił się natomiast na działaniach w Sambanie, gdzie generalleutant de Lemmor wprowadzał królewską wolę i porządek. Wydzielony mały zespół do monitorowania ruchów nowego południowego sąsiada nie zauważał żadnych niepokojących działań. Muammar Hussein al-Grabi kontynuował rozwój państwa, zacieśnianie się jego relacji z Zielonym Kościołem oraz niektórymi z Ordyjczyków, a także kontynuował rozbudowę i modernizację sił zbrojnych.

24 lutego o godz. 5:47 czasu sambańskiego Alkualibijska Armia Wyzwolenia przekroczyła granicę z Sambaną rozpoczynając tym samym atak na terytorium zamorskie Królestwa Voxlandu. Niewielki siły stojące na granicy zostały zaatakowane z zaskoczenia i nie zdołały powstrzymać przeciwnika. Pozostałe jednostki Sambańskiego Okręgu Wojskowego z racji na nieprzygotowanie na zbrojną agresję nie były w stanie gotowości pozwalającym na szybką reakcję. Oprócz tego największe zgrupowania znajdowały się z dala od granicy. W ramach wsparcia znajdujących się na niej jednostek z 2. Bazy Lotnictwa Szkolnego wystartowała Eskadra SBL Speerspitc, która musiała jednak przerwać działania i wycofać się wobec przewagi lotnictwa przeciwnika. Myśliwce JQ-29M, które były zmodernizowanymi wersjami zwykłych 29 należących niegdyś do Dżamahiriji były znaczącym się przeciwnikiem dla szkolnych myśliwców.

O godz. 8:15 podczas porannych wiadomości na stacji telewizyjnej Al-Abad, Muammar Hussein al-Grabi wygłosił przemówienie na żywo, podczas którego nawoływał do wypędzenia imperialistycznych hipokrytów z sambańskiej ziemi, odcięcia ogona diabłowi szkodzącemu wspólnym interesom wszystkich Mukhlis, a także zapowiadając zjednoczenie kontynentu pod jedną flagą.
Obrazek

Re: Sytuacja polityczna 2025

: 12 maja 2025, 16:04
autor: Anastasia Windsachen
Wydarzenia w Sambanie zniknęły na dłuższą chwilę z radarów mediów i nie przebijały się do tych głównego nurtu, jednak nie oznacza to, że zapadła tam cisza. Od momentu ataku 27 lutego br. ciągle miały miejsce starcia wojsk Sambańskich Sił Obronnych oraz należących do Sambańskiego Okręgu Wojskowego. Początkowy element zaskoczenia zadziałał korzystnie na rzecz alkualibijskiego agresora, który zdołał okopać się na zajętym przez siebie terytorium oraz wzmocnić je dodatkowymi oddziałami. W wyniku ofensywy wojskom al-Grabiego udało się zająć Kershah, duże miasto na południowym wschodzie Emiratu Sambany, niedaleko granicy. Jest to znaczący sukces przeciwnika, ponieważ w ten sposób kontroluje on jeden z węzłów logistycznych w tym rejonie, mogąc skutecznie zaopatrywać swoje jednostki w potrzebne wyposażenie. Oprócz tego miasto można łatwo zamienić w fortecę, którą jest trudno zdobyć. Wąskie sambańskie uliczki i ich gęstość są doskonałym sojusznikiem zasadzek oraz walk o każde skrzyżowanie.

Wojska voxlandzkie w ciągu dwóch dni dokonały natychmiastowej relokacji w rejon walk i zajęły pozycje przy powstałej linii frontu. Zmobilizowano wszystkie oddziały stacjonujące na terytorium Emiratu, a także elitarny 98. Regiment Powietrznodesantowy. Z racji na grożące odcięcie północy od południa, początkowe wysiłki zostały skierowane głównie na obszarze centralnym gdzie miały miejsce walki o oddzyskanie kontroli nad utraconymi obszarami. Przeciwnik zadbał niestety jednak o zabezpieczenie terenu w razie kontrataku. Główne drogi były pełne improwizowanych ładunków wybuchowych umieszczonych na poboczach, przykrytych kawałkami asfaltu czy schowanych we wrakach, które usuwano z tras przejazdu. W użytku były również drony, które bezlitośnie atakowały wojskowe konwoje opóźniając dostawy voxlandzkgego sprzętu.

Największe uderzenie miało miejsce 28 lutego w godzinach porannych, gdy Siły Powietrzne ARLS uderzyły na lotnisko w Uruku oraz Sambana City, całkowicie wyłączając z użytku bazę lotnictwa szkolnego oraz częściowo rażąc cele w stolicy Emiratu. Tam jednak atak miał o wiele mniejszą skalę z racji na obronę przeciwlotniczą miasta oraz 22 Skrzydło Lotnictwa Taktycznego, które weszło w potyczkę z alkualibskimi myśliwcami. Atak na lotnisko w Uruku poskutkował jednak utratą połowy myśliwców SBL Speerspitc oraz uszkodzeniem dużej części z nich. W ten sposób lotnictwo zostało sparaliżowane, a jego zdolności mocno ograniczone.
Obrazek
W końcu w połowie kwietnia ruszyła ofensywa sił voxlandzkich. Rozpoczęto działania na całym froncie, z czego największe starania miały miejsce na odcinku Kershah, które zostało zamienione w fortecę tak jak wcześniej podejrzewano. Północ została odbita w ciągu następnych trzech dni, natomiast w tym samym momencie na południu jednostki przeciwnika angażowały voxlandzkie wojsko na przedmieściach Kershah, uniemożliwiając wejście do miasta. Dopiero piątego dnia ofensywy udało się wejść na obrzeża. Walki miejskie były długie i krwawe. Niestety niemożliwym było użycie artylerii lub wykonania nalotów ze względu na zbyt wysokie ryzyko dużej liczby ofiar cywilnych.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Bitwa o Kershah trwała cztery dni i przyniosła duże straty po obu stronach. Po stronie alkualibijskiej straty wyniosły ok. 2 120 żołnierzy, natomiast połączone siły Voxlandu i Emiratu straciły ok. 1 247 żołnierzy przy 987 rannych. Alkualibijska 54. Dywizja została zmuszona do wycofania się, inaczej groziło jej całkowite otoczenie i zniszczenie. 23 kwietnia oficjalnie ogłoszono zakończenie walk w Kershah. Tego samego dnia miała miejsce pierwsza noc pozbawiona odgłosów walki w mieście. 25 kwietnia wojska sojusznicze przekroczyły granicę sambańsko-alkualibijską, natomiast 28 na północnym odcinku frontu stanęły one na przedmieściach Abu Grabi. Po raz pierwszy od dwóch miesięcy walkę przeniesiono na terytorium przeciwnika, który miał ograniczone pole ruchu.

Re: Sytuacja polityczna 2025

: 13 maja 2025, 23:54
autor: Anastasia Windsachen
29 kwietnia o godzinie 5:06 22. Skrzydło Lotnictwa Taktycznego otrzymało rozkaz startu z płyty lotniska z zajętej przez wojska sojusznicze bazy lotniczej Alkualibijskiej Republiki Ludowej Sambany. Tym samym rozpoczęła się Operacja Gniew Pustyni (vox. Operation Wunstencorn, lum. Opération Colère du désert). Jej celem było zajęcie Abu Grabi oraz jak najbliższe podejście pod Qualib. Myśliwce K-5 (LJ-1) miały za zadanie wspierać nacierające wojska lądowe, zapewniając osłonę z powietrza oraz niszcząc umocnienia przeciwnika. Przeprowadzone w wyniku wcześniejszej ofensywy ataki na obronę przeciwlotniczą ułatwiły działania His Majestat Luftwaffe. Dzięki wsparciu ze strony 13 Skrzydła Lotnictwa Walki Radioelektronicznej nad obszarem operowania wojsk sojuszniczych krążyły samoloty wczesnego ostrzegania, które pozwoliły z wyprzedzeniem reagować na ruchy wrogich sił powietrznych. Nad Abu-Grabi miała miejsce bitwa powietrzna, która poskutkowała utratą 4 myśliwców K-5 po stronie wojsk sojuszniczych, 4 K-4A oraz 3 JQ-29 przez ALRS.
Obrazek
Obrazek
Pomimo znacznej przewagi technologicznej wojska sojusznicze napotkały na zdecydowany i trudny do przełamania opór, który zaczął powodować wysokie straty w trakcie walk o Abu-Grabi. Oddziały walczące na południu Sambanafryki parły do przodu, tymczasem północ stała w miejscu. Przeciwnik miał wystarczająco dużo czasu na przygotowanie umocnień oraz zaminowanie terenu. Jak się również okazało część wyposażenia wojsk przeciwlotniczych była ukryta i zachowana do działania z zaskoczenia. Tym samym operowanie przez samoloty His Majestat Luftwaffe stało się znacząco utrudnione czy wręcz niemożliwe. Alkualibijskie systemy przeciwlotnicze R-30 czy mobilne ZU-22 rozmieszczone w rejonie miasta oraz nim samym stanowiły poważne zagrożenie. Z racji na mobilność, działanie spośród zabudowań czy chwilowe włączenie radarów ich zniszczenie było na chwilę obecną niemożliwe. Według estymatów Dowództwa Południowego atak na Abu-Grabi mógłby skutkować dużymi stratami własnymi ze względu na również wciąż aktywne i niebezpieczne lotnictwo ALRS.
Obrazek
Obrazek
30 kwietnia zaczęły nadchodzić meldunki o mobilizacji elitarnych jednostek, które dotychczas stacjonowały na granicy z terenami zajmowanymi przez różnego rodzaju bojówki powstałe po upadku Samundy. Dywizje 73, 74, 75 i 76. odpowiadały za niedawne powiększenie wschodniego terytorium ALRS i wsławiły się niskimi stratami własnymi oraz nadzwyczaj szybkim tempem operacji. Według danych wywiadowczych były one wyposażone w najnowszy sprzęt wojskowy, który udało pozyskać się Republice w ostatnim czasie. Cechowały się one również dużą lojalnością oraz wysokimi morale. Można stwierdzić, że dywizje te są odpowiednikiem lojalistycznej gwardii, która werbuje najbardziej zagorzałych zwolenników Al-Grabiego.

Wraz z otrzymaniem tych informacji próbowano przyspieszyć zdobycie Abu-Grabi oraz podejście lub nawet wkroczenie do Qualib. Niestety im bliżej tych miast tym walki stawały się coraz cięższe i dłuższe. 2 maja dywizje dotarły na linię frontu i rozpoczął się wtedy kontratak, który zmusił siły sojusznicze do wycofania.
Obrazek
Obrazek

Re: Sytuacja polityczna 2025

: 16 cze 2025, 00:43
autor: Muammar Hussein al-Grabi
Obrazek
Wraz z przybyciem 4 elitarnych dywizji na front Operacja Gniew Pustyni stanęła w miejscu. Zmęczone oraz walczące bez przerwy w kontrnatarciu sojusznicze jednostki zostały zatrzymane przez w pełni wypoczęte wojska alkualibijskie, które zaczęły odciążać swoich poprzedników. Kilkudniowa stabilizacja frontu przeistoczyła się w zmasowane natarcie ze strony 74, 75 i 76 dywizji przy wsparciu pozostałych, północnych jednostek. Alkualibijska ofensywa przyniosła ze sobą odepchnięcie wojsk sojuszniczych od Abu Grabi oraz zmusiły je do wycofania prawie pod Nutkę.
Obrazek
Działania alkualibijskich wojsk wspierały tamtejsze siły powietrzne, które wciąż zachowały resztki zdolności bojowych dzięki myśliwcom JQ-29 oraz pozyskanym z czarnego rynku JK-20. Wywiad voxlandzki wciąż próbuje ustalić w jaki sposób doszło do przejęcia przez ARLS samolotów, które były oferowane ZKRR w ubiegłym roku przez voxlandzkie zakłady lotnicze. Obrona przeciwlotnicza wojsk sojuszniczych uniemożliwiała jednak głębszą ofensywę powietrzną, ograniczając rolę alkualibijskich myśliwców.

Re: Sytuacja polityczna 2025

: 25 cze 2025, 20:16
autor: Anastasia Windsachen
Obrazek
MK-3A na pokładzie lotniskowca HMS Freisenberg podczas przygotowań do misji
Obrazek
Obrazek
Widoczne jedynie światła pozycyjne myśliwców MK-3A w trakcie misji
Ofensywa ARLS przeprowadzona na początku maja znacząco wypchnęła wojska sojusznicze z zajmowanych pozycji. Wcześniejsza dominacja na ziemi została utracona, co skutkowało gorszą pozycją negocjacyjną. Administracja wojskowa wraz z Rządem Królewskim musiały więc przeprowadzić rewizję swoich planów odnośnie wojny z al-Grabim. Docelowy cel jakim było obalenie jego reżimu okazał się być zbyt wymagający. Oczekiwano, że ludność lokalna wraz z nadejściem wojsk sojuszniczych rozpocznie własną walkę z władzami, jednak nic takiego nie miało miejsca. Wręcz przeciwnie, opór wobec wspólnego wroga jakim okazało się Królestwo stał się mocniejszy, a walka zaczęła jednoczyć mimo często braku poparcia dla reżimu w Qualib.
Dodatkowo al-Grabi wraz z sukcesami swoich wojsk rozpoczął wypuszczanie pojedynczych, nękających ataków na pozycje zajmowane przez wojska sojusznicze. Nie miały one większego celu strategicznego, nie zmierzały do opanowania danego terytorium, a bardziej do angażowania przeciwnika i uniemożliwiania przegrupowania. Wraz z przeciągającą się stagnacją frontu, która najwyraźniej pasowała al-Grabiemu Rząd Królewski zaczął naciskać na lokalną administrację, by ta nasiliła starania celem odzyskania przewagi. W tym też celu zdecydowano o wysłaniu 3. Lotniskowcowej Grupy Bojowej (Flugceugtragersturmgruppe 3.) należącej do Floty Domowej.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
23 maja lotniskowiec HMS Freisenberg wraz z eskortą dotarł w rejon Zatoki Sambańskiej. Na lądzie pomimo trudności spowodowanych ciągłymi atakami zaczepnymi oraz ostrzałami rakietowymi zdołano przegrupować siły i przygotować się do natarcia. Na zachodzie rozpoczęto przygotowania do nalotów, które miały przeprowadzić 22. Skrzydło Lotnictwa Taktycznego oraz 3. Skrzydło Obrony Powietrznej. Myśliwce należące do 9. Skrzydła Uderzeniowego HMS Freisenberg miały zapewnić wsparcie i neutralizację pozostałych przeciwnikowi systemów OPL oraz rozpoznania. Wraz z zakończeniem tej fazy planu nastąpić miał atak sił naziemnych, które miały rozpocząć dwa osobne marsze. Jeden w kierunku Abu Grabi, drugi na Qualib. W momencie realizacji tych celów zakładano, że al-Grabi nie będzie stawiać oporu i przystąpi do rozmów o zawieszeniu broni. Całość otrzymała nazwę Operacja Pustynny Orzeł.
25 maja o godzinie 1:48 myśliwce MK-3A należące do 9. SU otrzymały rozkaz uderzenia na wyznaczone cele. W ich skład wchodziły:
  • Baza Sił Powietrznych w Katabongo
  • Baza Sił Powietrznych w Qualib
  • Baza Sił Powietrznych w Abu Grabi
  • Baza Sił Powietrznych Al-Karaji
  • Baza Sił Powietrznych Markaz Razan
  • Cele wojskowe w Qualib
  • Cele wojskowe w Abu Grabi
  • Stacja radarowa Mizzari
Obrazek
Obrazek
Obrazek
O godzinie 3:24 myśliwce 9. SU znalazły się w alkualibijskiej przestrzeni powietrznej. Równocześnie w tej samej chwili z lotnisk w Ururu oraz Sambana City wystartowały samoloty 22. SLT i 3. SOP. Te miały uderzyć na siły naziemne przeciwnika w rejonie Abu Grabi i Qualib. Wraz z rozpoczęciem przez nie ataku do natarcia miały ruszyć wojska lądowe, które zostały postawione w stan gotowości. Całość była obserwowana zarówno przez Rząd Królewski w Voxie, jak i lokalną administrację w Sambana City. W obu ośrodkach panowała cisza, którą przerywały jedynie komunikaty zgłaszane przez pilotów i dowódców poszczególnych jednostek. Co jakiś czas asystenci wręczali nowe meldunki lub podsuwali szczegółowe mapy by lepiej zwizualizować sytuację.
- Kommando 6 tu Foxtrot 1, jesteśmy 40 mil morskich od celu, odbiór.
- Kommando 6 tu Delta 4, jesteśmy 60 mil morskich od celu, odbiór.
- Kommando 6 tu Oscar 1, czekamy na fajerwerki, odbiór.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
O 4:12 zaczęły przychodzić pierwsze meldunki o uderzeniach na cele. Jednocześnie nie zgłoszono żadnych strat własnych. Przeciwnik został w pełni zaskoczony. Dopiero 10 minut później pojawiły się informacje o wrogich myśliwcach w powietrzu. Baza Sił Powietrznych w Abu Grabi, która była najdalej wysunięta zdążyła od momentu otrzymania informacji o rozpoczętym ataku wystawić stacjonujące myśliwce JK-20. Był to moment, którego próbowano uniknąć, ponieważ utrudniało to realizację operacji. Niektóre z samolotów musiały już zacząć zawracać ze względu na kończące się paliwo i nie mogły dłużej zapewniać wsparcia. Te które pozostały w powietrzu zmuszone były kontynuować lot, licząc na to, że wsparcie z zachodu zdąży przylecieć na czas.
Mieszkańcy Abu Grabi, którzy nie zdążyli lub nie udało im się schować, mogli oglądać jak na rozgwieżdżonym niebie toczy się pojedynek myśliwców. Co jakiś czas rozbłyskały silniki pocisków powietrze-powietrze, w odpowiedzi na które pojawiała się po chwili salwa flar. Huk silników odrzutowych rozrywał nocną ciszę, a wkrótce dołączyły do niego odgłosy krótkich serii z działek 20 mm. Po chwili pojawiły się pierwsze rozbłyski sygnalizujące trafienia. Niektórzy z pilotów zdołali się ewakuować zanim ich myśliwiec się rozbił lub zamienił w ognistą kulę na niebie.
- Romeo 2, tu Żniwiarz 3, widzimy was na radarach. Pociski poszły, odbiór.
- Żniwiarz 3, tu Romeo 2, ratujecie nam dupy, odbiór.
- Romeo 2, tu Żniwiarz 3, nic dziwnego. Luftwaffe zawsze było lepsze od was, odbiór.
- Żniwiarz 3, pie***l się hahah, bez odbioru.
- Romeo 2, z tobą? Nigdy. Bez odbioru.

Obrazek
W wyniku bitwy powietrznej nad Abu Grabi przeciwnik stracił wszystkie wystawione przez siebie myśliwce, natomiast wojska sojusznicze 3 MK-3A należące do 9. SU oraz 1 MK-3E z 3. SOP, który został strącony przez pocisk ziemia-powietrze. W sumie udział w tej części operacji brało 96 maszyn. Zgodnie z planem wraz z rozpoczęciem się nalotów 22. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego i 3. Skrzydła Obrony Powietrznej ruszyło natarcie wojska lądowych. Przeciwnik zaskoczony ataki z powietrza zdołał ogłosić alarm, jednak wciąż było to za mało czasu by wojska, które od kilkunastu dni praktycznie nie walczyły szybko stanęły do walki. Pancerne natarcia, po których następowały szturmy wojsk zmechanizowanych stworzyły poważne wyrwy w linii obrony alkualibijskiej armii. Największe wyzwanie wciąż stanowiły elitarne dywizje, które przeciwnik trzymał głównie na odcinku qualibijskim. Tam też miały miejsce pierwsze poważne starcia, które w przeciwieństwie do tych na północy trwać miały jeszcze kilka dni.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
30 maja wojska sojusznicze zaczęły podchodzić pod Abu Grabi i walczyć na jego przedmieściach. Likwidacja Sił Powietrznych przeciwnika i jego obrony przeciwlotniczej pozwoliła na codzienne naloty, które równały z ziemią kolejne rzędy budynków służących za osłonę dla przeciwnika. Mimo to nie gasł zapał Alkualibijczyków, którzy mimo dużych strat stawiali twardy opór. Widać również było przygotowanie do wojny obronnej, które objawiało się coraz częstszymi atakami na tyłach i przechodzeniem w konflikt asymetryczny. Zamiast walki z regularnymi oddziałami, często starcia były przeprowadzane przez małe grupki z zaskoczenia. Improwizowane ładunki wybuchowe oraz drony zaczęły być zmorą wojsk sojuszniczych, które coraz częściej walczyły z niewidzialnym przeciwnikiem.
ARLS zachowała jednak również część swoich regularnych jednostek, które wciąż walczyły na południu kraju broniąc drogi do Katabongo oraz stolicy. Niektóre z mniejszych oddziałów pozostawały w Abu Grabi. W każdej chwili jednak mogły one przejść do walki partyzanckiej i paradoksalnie zwiększyć swoją wartość bojową. Wojska sojusznicze mimo zmiany swoich celów, musiały ponownie nanieść poprawki. Walka z takim przeciwnikiem była wymęczająca i kosztowna. Więcej żołnierzy ginęło wskutek zasadzek i wybuchów pułapek niż podczas starć z regularnym wojskiem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
W wyniku coraz większych strat na północy, ofensywa została tam zatrzymana. Front przechodził teraz przez miasto. Na południu jednak walka wciąż trwała. Wojska sojusznicze za wszelką cenę próbowały utorować sobie drogę do Qualib. 4 czerwca ostatecznie udało się przerwać linie obronne przeciwnika i ruszyć autostradą nr 5 na stolicę. Elitarne dywizje 73 i 76 były w rozsypce. Według najnowszych meldunków al-Grabi, który przez cały czas pozostawał w mieście zaczął szykować się do ewakuacji. Nie było jednak jasne dokąd, dlatego chciano złapać go zanim uda mu się opuścić Qualib.
6 czerwca w godzinach porannych wojska sojusznicze zaczęły wchodzić do miasta. Według najświeższych informacji al-Grabi miał znajdować się w świątyni pod miastem i szykować się do dalszej ucieczki. W celu jego złapania wysłano dwa śmigłowce MH-60. Na ich pokładzie znajdowali się żołnierze należący do 98. Pułku Kawalerii Powietrznej. Jest to jednostka o specjalnym statusie i wyjątkowej historii. Nie należy ona do Sił Specjalnych, ale często jest do nich porównywana. Żołnierze, którzy do niej należą są jednymi z najlepszych w Voxlandzkiej Armii Ludowej.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
O godzinie 12:37 Muammar Hussein al-Grabi został zatrzymany przez żołnierzy 98. Pułku. Godzinę później ogłoszono zawieszenie broni, natomiast przywódcę ARLS przewieziono do Kershah gdzie miało nastąpić podpisanie rozejmu. Równo o godzinie 15 czasu sambańskiego Generalleutant Pierre de Lemmor przyjął al-Grabiego w położonym na przedmieściach miasta dworku. Ich spotkanie trwało ponad dwie godziny i po 17 wydano komunikat, że został podpisany rozejm, a wojska sojusznicze w ciągu najbliższych 7 dni zaczną wycofywać się na terytorium Emiratu. Muammar Hussein al-Grabi zostaje natomiast wypuszczony, natomiast pomiędzy Voxlandzkim Terytorium Emiratu Sambany a Alkualibijską Republiką Ludową Sambany powstanie strefa zdemilitaryzowana.

Al-Grabiego postanowiono wypuścić i nie skazać na karę śmierci ze względu na duże prawdopodobieństwo możliwych niepokoi społecznych i wciągnięcia w długą oraz kosztowną wojnę. Postanowiono, więc że lepiej zostawić go przy życiu i władzy, mając na niego oko niż próbując zmieniać reżim na siłę. Według przewidywań jego popularność może niedługo spaść i ludzie sami się go pozbędą. Do tego czasu należy wszystko obserwować i jedynie podsycać nastroje przeciwko niemu.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Sytuacja polityczna 2025

: 25 cze 2025, 20:16
autor: Anastasia Windsachen
Aktualna mapa (25.06.2025) Sambanafryki:
Obrazek

Re: Sytuacja polityczna 2025

: 19 lip 2026, 21:42
autor: Narendra Abbas Mukherjee
Z tego co się orientuje to ziemie Alkualibijskiej Republiki Ludowej Sambany należą do Królestwa Samundy.
Skąd ta rozbieżność w mapach? Czy Voxland nie uznaje Samundy? Jest jakiś konflikt?

Re: Sytuacja polityczna 2025

: 21 lip 2026, 00:29
autor: Anastasia Windsachen
Ahmed Hussain at - Ururu pisze: 19 lip 2026, 21:42 Z tego co się orientuje to ziemie Alkualibijskiej Republiki Ludowej Sambany należą do Królestwa Samundy.
Skąd ta rozbieżność w mapach? Czy Voxland nie uznaje Samundy? Jest jakiś konflikt?
Nie została zaktualizowana informacja. Voxland uznaje Samundę, a terytorium Sambany Zachodniej znajduje się w pełni pod kontrolą Korony jak na poniższej mapie

Obrazek

Tutaj podstawowe informacje o terytorium - viewtopic.php?p=9200#p9200

Re: Sytuacja polityczna 2025

: 21 lip 2026, 00:45
autor: Narendra Abbas Mukherjee
@Anastasia Windsachen dziękuję za informację.
Nurtuje mnie również pytanie, dlaczego używana jest niepoprawna nazwa mego kraju. Mówicie Sambana a przecież to Samban.
Tak samo zwrot, Sambany Zachodniej a powinno być Sambanu Zachodniego.
Proszę wybaczyć za śmiałość ale,nie mogłem przejść koło tego obojętnie.

Re: Sytuacja polityczna 2025

: 21 lip 2026, 18:37
autor: Anastasia Windsachen
Ahmed Hussain at - Ururu pisze: 21 lip 2026, 00:45 @Anastasia Windsachen dziękuję za informację.
Nurtuje mnie również pytanie, dlaczego używana jest niepoprawna nazwa mego kraju. Mówicie Sambana a przecież to Samban.
Tak samo zwrot, Sambany Zachodniej a powinno być Sambanu Zachodniego.
Proszę wybaczyć za śmiałość ale,nie mogłem przejść koło tego obojętnie.
Dużo się zmieniło przez czas Waszej nieobecności Towarzyszu. Nazwa kontynentu to Sambana, nie Samban. Tak jest od czasów, gdy nawet mnie tutaj jeszcze nie było