Februar 27. 2025 jahr
Operacja Taranis mająca miejsce od sierpnia zeszłego roku zakończyła się sukcesem we wrześniu. Od tego czasu Sambana została przeformowana z kolonii na terytorium zarządzane przez generalleutanta Pierre'a de Lemmor. Ten działając za zgodą Korony rozpoczął działania mające na celu ukrócenie rebelii wznieconej przez Kalifat Ururu oraz Dżamahiriję Al-Rajnu. W tym celu wydał stosowne akty prawne, które odbierały prawo do częściowej suwerenności zjednoczonych pod królewską władzą państewek. Zmiany te doprowadziły do pełnego podporządkowania sambańskich plemion voxlandzkiej Koronie. Zaprowadzone przepisy znosiły lokalne zwyczaje, w pełni wdrażały królewskie dekrety. Początkowe niepokoje, które miały miejsce głównie w dużych ośrodkach miejskich oraz pośród lojalistów dawnych władz, zostały opanowane. Dla większości mieszkańców Sambany wszystko to niewiele zmieniało w codziennym życiu. Długofalowo jednak udało ukrócić się szalejącą korupcję, niestabilne sytuacje międzyregionalne czy znieść wiele z archaicznych bądź wyznaniowych praw.
W tym samym czasie, gdy zaprowadzano nowy ład na terenach pod jurysdykcją voxlandzkiej Korony, na obszarach dawnej Samundy rósł w siłę nowy byt, który od dłuższego czasu pozostawał pod czujnym okiem wywiadu, jednak nie był uznawany za niebezpieczny. Rozbicie sił Dżamahiriji Al-Rajnu sprawiło, że powstała pustka, która dawała przestrzeń do rozwoju innych państw lub organizacji. W okolicach jeziora Omar mieści się miasto Qualib będące kolebką al-qualib - religii wywodzącej się z tamtego regionu. Powstała ona w 648 r. n.e., gdy swoje tezy zaczął głosić Abi Muammar al-Zawahiri, który twierdził, że doznał boskiego objawienia. Przez ponad 1000 lat swojego istnienia wierzenie to miało ogromny wpływ zarówno na rozwój i dzisiejszy klimat kulturowy Sambanafryki, ale również i okolicznych ziem. Upadła już Dżamahirija była jednym z państw, które u swoich podstaw miało zasady al-qualib. Na przełomie 2021 i 2022 w regionie Qualib powstała Alkualibijska Republika Ludowa Sambany (ARLS), która kieruje się nauczaniami zawartymi w Tohwa - świętej księdze al-qualib, a także zmodyfikowaną ideą ponadnarodowego proleteriatu. Ze względu na istniejącą na północy Dżamahiriję, państwo to początkowo zajmowało kolejne ziemie na południu, dochodząc ostatecznie do Katabongo, gdzie zatrzymali je Samundczycy. Po długich bojach stoczonych między oboma grupami został zawarty pokój, który ugruntował południową granicę ARLS.
Rok 2024 przyniósł czas zbrojeń, odbudowy oraz rozwoju dla ARLS. Tereny przez nią zajmowane były zniszczone lub doszczętnie zaniedbane ze względu na panującą na nich anarchię spowodowaną bezpaństwowością regionu. Stojący na czele państwa Muammar Hussein al-Grabi, który niegdyś był al-rajńskim generałem-pułkownikiem, a następnie w wyniku puczu wojskowego obalił prezydenta Ashara ibn Kalafiego, zbudował wokół siebie kult jednostki, ale również faktyczne poparcie pośród obywateli, którzy uwierzyli w jego wizję republiki ludowej opartej na nauczaniach al-qualib. Postulował on obalenie imperialistycznych ambicji dotyczących Sambanafryki oraz wygonienie wszystkich الغرباء (alghuraba - nieznajomi) z ziem, które Prorok (Abi Muammar al-Zawahiri) otrzymał w imieniu wszystkich Mukhlis (m.w. - Wierzący). Według Tohwy jest nią właśnie Sambanafryka. Oprócz tego panować miała powszechna równość, wzajemna opieka oraz wspólna kontrola nad państwem. Działanie państwa opierano na ideach jałmużny, pomocy potrzebującym oraz nauczaniach al-qualib zarówno w kwestiach społeczno-gospodarczych, jak i wyznaniowych. Choć religia nie jest tutaj dominującym elementem, gdy chodzi o kształtowanie światopoglądu obywateli, to wciąż ma ona duży wpływ na ich codzienne życie. Al-Grabi de facto jednak utrzymuje pozory wypełniania ideowych założeń stojących u podstaw państwa. Jego rządy cechują się dominacją pozycji Sekretarza Generalnego Zgromadzenia Stanów nad resztą konstytucyjnych organów. Panujący kult jednostki oznacza również zwalczanie wszelkiej opozycji, często w brutalny sposób. Jednak nie przeszkadzało i wciąż nie stoi na przeszkodzie dla innych państw by wspierać jego działania na rzecz budowy państwa. Z upadłej Bialenii otrzymał duże ilości dawno wycofanego sprzętu, który do dzisiaj stanowi fundament Alkualibijskiej Armii Wyzwolenia. Jak donosi voxlandzki wywiad jest on również aktywny na czarnym rynku, z którego zaopatruje siły zbrojne oraz elitarną strukturę Korpusu Obrońców Wiary i Ludu.
Koniec roku 2024 oznaczał dla ARLS pozbycie się jej największego wroga z północy bez większego, własnego wysiłku. Siły voxlandzko-leockie rozwiązały ten konflikt za al-Grabiego, który, gdy tylko nadarzyła się okazja, przejął tereny niegdyś należącego do Dżamahiriji. Wraz z nimi, otrzymał w "spadku" jej pozostałe wyposażenie sił zbrojnych. Część przerobionych czołgów Pz-mod. 55, wozów ARAFI, myśliwców JQ-29 oraz części AJ-1, które przemianowano na K-4A.
Za cały ten czas brak było jakichkolwiek ruchów dyplomatycznych ze strony ARLS względem Królestwa Voxlandu. Również przycichły nawoływania do obalenia "imperialistycznych hipokrytów" jak nazywano Voxlandczyków ze względu na panujący na wyspach monarchosocjalizm. Wywiad skupił się natomiast na działaniach w Sambanie, gdzie generalleutant de Lemmor wprowadzał królewską wolę i porządek. Wydzielony mały zespół do monitorowania ruchów nowego południowego sąsiada nie zauważał żadnych niepokojących działań. Muammar Hussein al-Grabi kontynuował rozwój państwa, zacieśnianie się jego relacji z Zielonym Kościołem oraz niektórymi z Ordyjczyków, a także kontynuował rozbudowę i modernizację sił zbrojnych.
24 lutego o godz. 5:47 czasu sambańskiego Alkualibijska Armia Wyzwolenia przekroczyła granicę z Sambaną rozpoczynając tym samym atak na terytorium zamorskie Królestwa Voxlandu. Niewielki siły stojące na granicy zostały zaatakowane z zaskoczenia i nie zdołały powstrzymać przeciwnika. Pozostałe jednostki Sambańskiego Okręgu Wojskowego z racji na nieprzygotowanie na zbrojną agresję nie były w stanie gotowości pozwalającym na szybką reakcję. Oprócz tego największe zgrupowania znajdowały się z dala od granicy. W ramach wsparcia znajdujących się na niej jednostek z 2. Bazy Lotnictwa Szkolnego wystartowała Eskadra SBL Speerspitc, która musiała jednak przerwać działania i wycofać się wobec przewagi lotnictwa przeciwnika. Myśliwce JQ-29M, które były zmodernizowanymi wersjami zwykłych 29 należących niegdyś do Dżamahiriji były znaczącym się przeciwnikiem dla szkolnych myśliwców.
O godz. 8:15 podczas porannych wiadomości na stacji telewizyjnej Al-Abad, Muammar Hussein al-Grabi wygłosił przemówienie na żywo, podczas którego nawoływał do wypędzenia imperialistycznych hipokrytów z sambańskiej ziemi, odcięcia ogona diabłowi szkodzącemu wspólnym interesom wszystkich Mukhlis, a także zapowiadając zjednoczenie kontynentu pod jedną flagą.
W tym samym czasie, gdy zaprowadzano nowy ład na terenach pod jurysdykcją voxlandzkiej Korony, na obszarach dawnej Samundy rósł w siłę nowy byt, który od dłuższego czasu pozostawał pod czujnym okiem wywiadu, jednak nie był uznawany za niebezpieczny. Rozbicie sił Dżamahiriji Al-Rajnu sprawiło, że powstała pustka, która dawała przestrzeń do rozwoju innych państw lub organizacji. W okolicach jeziora Omar mieści się miasto Qualib będące kolebką al-qualib - religii wywodzącej się z tamtego regionu. Powstała ona w 648 r. n.e., gdy swoje tezy zaczął głosić Abi Muammar al-Zawahiri, który twierdził, że doznał boskiego objawienia. Przez ponad 1000 lat swojego istnienia wierzenie to miało ogromny wpływ zarówno na rozwój i dzisiejszy klimat kulturowy Sambanafryki, ale również i okolicznych ziem. Upadła już Dżamahirija była jednym z państw, które u swoich podstaw miało zasady al-qualib. Na przełomie 2021 i 2022 w regionie Qualib powstała Alkualibijska Republika Ludowa Sambany (ARLS), która kieruje się nauczaniami zawartymi w Tohwa - świętej księdze al-qualib, a także zmodyfikowaną ideą ponadnarodowego proleteriatu. Ze względu na istniejącą na północy Dżamahiriję, państwo to początkowo zajmowało kolejne ziemie na południu, dochodząc ostatecznie do Katabongo, gdzie zatrzymali je Samundczycy. Po długich bojach stoczonych między oboma grupami został zawarty pokój, który ugruntował południową granicę ARLS.
Rok 2024 przyniósł czas zbrojeń, odbudowy oraz rozwoju dla ARLS. Tereny przez nią zajmowane były zniszczone lub doszczętnie zaniedbane ze względu na panującą na nich anarchię spowodowaną bezpaństwowością regionu. Stojący na czele państwa Muammar Hussein al-Grabi, który niegdyś był al-rajńskim generałem-pułkownikiem, a następnie w wyniku puczu wojskowego obalił prezydenta Ashara ibn Kalafiego, zbudował wokół siebie kult jednostki, ale również faktyczne poparcie pośród obywateli, którzy uwierzyli w jego wizję republiki ludowej opartej na nauczaniach al-qualib. Postulował on obalenie imperialistycznych ambicji dotyczących Sambanafryki oraz wygonienie wszystkich الغرباء (alghuraba - nieznajomi) z ziem, które Prorok (Abi Muammar al-Zawahiri) otrzymał w imieniu wszystkich Mukhlis (m.w. - Wierzący). Według Tohwy jest nią właśnie Sambanafryka. Oprócz tego panować miała powszechna równość, wzajemna opieka oraz wspólna kontrola nad państwem. Działanie państwa opierano na ideach jałmużny, pomocy potrzebującym oraz nauczaniach al-qualib zarówno w kwestiach społeczno-gospodarczych, jak i wyznaniowych. Choć religia nie jest tutaj dominującym elementem, gdy chodzi o kształtowanie światopoglądu obywateli, to wciąż ma ona duży wpływ na ich codzienne życie. Al-Grabi de facto jednak utrzymuje pozory wypełniania ideowych założeń stojących u podstaw państwa. Jego rządy cechują się dominacją pozycji Sekretarza Generalnego Zgromadzenia Stanów nad resztą konstytucyjnych organów. Panujący kult jednostki oznacza również zwalczanie wszelkiej opozycji, często w brutalny sposób. Jednak nie przeszkadzało i wciąż nie stoi na przeszkodzie dla innych państw by wspierać jego działania na rzecz budowy państwa. Z upadłej Bialenii otrzymał duże ilości dawno wycofanego sprzętu, który do dzisiaj stanowi fundament Alkualibijskiej Armii Wyzwolenia. Jak donosi voxlandzki wywiad jest on również aktywny na czarnym rynku, z którego zaopatruje siły zbrojne oraz elitarną strukturę Korpusu Obrońców Wiary i Ludu.
Koniec roku 2024 oznaczał dla ARLS pozbycie się jej największego wroga z północy bez większego, własnego wysiłku. Siły voxlandzko-leockie rozwiązały ten konflikt za al-Grabiego, który, gdy tylko nadarzyła się okazja, przejął tereny niegdyś należącego do Dżamahiriji. Wraz z nimi, otrzymał w "spadku" jej pozostałe wyposażenie sił zbrojnych. Część przerobionych czołgów Pz-mod. 55, wozów ARAFI, myśliwców JQ-29 oraz części AJ-1, które przemianowano na K-4A.
Za cały ten czas brak było jakichkolwiek ruchów dyplomatycznych ze strony ARLS względem Królestwa Voxlandu. Również przycichły nawoływania do obalenia "imperialistycznych hipokrytów" jak nazywano Voxlandczyków ze względu na panujący na wyspach monarchosocjalizm. Wywiad skupił się natomiast na działaniach w Sambanie, gdzie generalleutant de Lemmor wprowadzał królewską wolę i porządek. Wydzielony mały zespół do monitorowania ruchów nowego południowego sąsiada nie zauważał żadnych niepokojących działań. Muammar Hussein al-Grabi kontynuował rozwój państwa, zacieśnianie się jego relacji z Zielonym Kościołem oraz niektórymi z Ordyjczyków, a także kontynuował rozbudowę i modernizację sił zbrojnych.
24 lutego o godz. 5:47 czasu sambańskiego Alkualibijska Armia Wyzwolenia przekroczyła granicę z Sambaną rozpoczynając tym samym atak na terytorium zamorskie Królestwa Voxlandu. Niewielki siły stojące na granicy zostały zaatakowane z zaskoczenia i nie zdołały powstrzymać przeciwnika. Pozostałe jednostki Sambańskiego Okręgu Wojskowego z racji na nieprzygotowanie na zbrojną agresję nie były w stanie gotowości pozwalającym na szybką reakcję. Oprócz tego największe zgrupowania znajdowały się z dala od granicy. W ramach wsparcia znajdujących się na niej jednostek z 2. Bazy Lotnictwa Szkolnego wystartowała Eskadra SBL Speerspitc, która musiała jednak przerwać działania i wycofać się wobec przewagi lotnictwa przeciwnika. Myśliwce JQ-29M, które były zmodernizowanymi wersjami zwykłych 29 należących niegdyś do Dżamahiriji były znaczącym się przeciwnikiem dla szkolnych myśliwców.
O godz. 8:15 podczas porannych wiadomości na stacji telewizyjnej Al-Abad, Muammar Hussein al-Grabi wygłosił przemówienie na żywo, podczas którego nawoływał do wypędzenia imperialistycznych hipokrytów z sambańskiej ziemi, odcięcia ogona diabłowi szkodzącemu wspólnym interesom wszystkich Mukhlis, a także zapowiadając zjednoczenie kontynentu pod jedną flagą.









































