Początkowo chciałem o tym napisać w wątku reprezentacji, ale że jak mi się zdaje w Voxie nie ma metra, postanowiłem tą wiadomość zignorować. Sprawiła ona jednak, że zacząłem się zastanawiać nad transportem w Voxie jako takim. Vox to całkiem spora metropolia, w której mieszka ponad milion mieszkańców, zatem to z pewnością bardzo ważny aspekt funkcjonowania miasta. Może warto więc przysiąść i się nad nim zastanowić?W drodze na obiad do swojej babci Voxland primadonna znalazl sie po raz pierwszy od lat wsród zwyczajnych ludzi. Zamiast podrózowac specjalnie zaprojektowana Eskalada, wsiadl do metra, które bylo pelne ludzi w ten popoludniowy wtorek. Niestety cos sie stalo i pociag zaczal pedzic jak rozwscieczony kon. Szczesliwie Hugo Feller mial jeszcze jakas wiedze o elektronice ze szkoly i byl w stanie zastrzymac pociag poprzez polaczenie kilku drucików. Zdarzenie to spowodowalo, ze ludzie niemysleli juz o nim jako o zapatrzonym w siebie i aroganckim Hugo Feller. Dzieki niemu, zostalo uratowanych okolo 50 ludzi. Prezes metra Julian Sanchez ofiarowal 17 500 Econ dla druzyny.
Jako że aktualnie rozbudowujmy kolej w ramach II Planu Trzymiesięcznego - choć idzie to lekko opornie - to moją pierwszą i natychmiastową myślą była S-Bahna, czy też raczej C-Bahna, na wzór tej berlińskiej. Często i szybko kursująca kolej, umożliwiająca szybkie podróżowanie między dzielnicami miasta oraz podmiejskimi miejscowościami. Na dworcu Vox Hauptbahnhof mogłaby istnieć możliwość przesiadki do pociągów VNB, co pozwalałoby ruszyć w głąb kraju.
Drugą moją myślą były autobusy. Chyba najczęściej stosowany środek transportu publicznego, bo i najprostszy do postawienia - ot, trzeba tylko autobusu, prostego przystanku, zajezdni i już mamy. Mogłyby więc one obsługiwać przede wszystkim te miejsca, do których pociągi nie mogłyby dojechać - na przykład samo centrum miasta, które zapewne jest raczej dość zabytkowe.
Kolejną myślą było wspomniane w oryginalnej wiadomości metro - może to nie jest jednak taki zły pomysł? Metro też jest dobrym i szybkim środkiem transportu, i choć ciężej je zbudować niż choćby kolej - bo trzeba kopać pod ziemią - to zajmuje mniej miejsca na powierzchni, gdzie potrzeba wybudować tylko wyjścia i wejścia na przystanki. Mogą być zatem kolejnym świetnym dodatkiem do miejskiej sieci transportu.
No i w końcu tramwaje. Kolejny dobry i prosty do wybudowania środek transportu, który może pomóc jeszcze bardziej rozbudować sieć transportu publicznego w mieście.
Zatem takie myśli nasunęły mi się w reakcji na te szalone pomysły systemu do gry w piłkę. Chętnie wysłucham, co inni mają do powiedzenia w tym temacie. Jeśli damy radę ustalić jakiś zarys pomysłów, to może nawet weźmiemy się za jakieś budowy w tym zakresie w ramach III Planu Trzymiesięcznego? Akurat planuję się wtedy wziąć za budowę lokalnych sieci kolejowych, więc taka C-Bahna pasowałaby jak ulał...