Ambasada Konfederacji Stanów Arcadii (arc. Confederacy States of Arcadia Embassy) mieści się w byłym Hotel de l'epoque d'oro (mw. Hotel Złotej Ery, jeden z niewielu budynków w tej części Królestwa, które posiadają drawską nazwę) zaprojektowanym w 1876 roku przez Francessco Marvintici'ego. Jest jednym z większych budynków w Dzielnicy Ambasadorskiej oraz może poszczycić się największym ogrodem ze wszystkich ambasad. To właśnie w nim miejsce będą mieć różnego rodzaju uroczystości organizowane przez KSA lub przyjęcie kompanii reprezentacyjnej w dniu jej otwarcia. Również tutaj podczas wizyt w Królestwie Voxlandu zamieszkują Prezydent Konfederacji oraz członkowie jego gabinetu.
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland
Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą
W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
W czasie, gdy Prezydent @Mark Felt wraz z małżonką oraz pracownikami Departamentu Stanu był w drodze z lotniska na miejsce spotkania z Ich Królewskimi Mościami, królewska limuzyna podjechała pod budynek ambasady. Stojący na warcie żołnierze zasalutowali swojemu zwierzchnikowi sił zbrojnych, który ubrany był w biały, wyjściowy mundur His Majestat Kriegsmarine. Zwyczajowo nosi się go w warunkach tropikalnych oraz w miesiącach letnich.
Para Królewska została zaprowadzona do ogrodu przez członków arcadyjskiej misji dyplomatycznej, którzy już byli na miejscu od kilku tygodni i szykowali budynek do pełnienia reprezentatywnej funkcji za granicą. Towarzyszył im również koniuszy Jego Królewskiej Mości, który miał zapewnić, że Król będzie wiedział z kim dokładnie się wita i rozmawia. Oczywiście nie dotyczyło to prominentnych osób takich jak Prezydent Felt czy innych wysokich rangą urzędników.
Podczas oczekiwania w ogrodzie Król wraz z Królową mogli oglądać ostatnie przygotowania kompanii reprezentacyjnej przed inspekcją, którą przeprowadzi Monarcha z Prezydentem. W końcu dotarła informacja, że delegacja za chwilę podjedzie pod budynek ambasady. Wszyscy więc przygotowali się do rozpoczęcia wizyty i oficjalnych ceremonii.
Para Królewska czekająca w ogrodzie ambasady na przybycie delegacji KSA
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland
Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą
W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Zaraz po wstępnym powitaniu na płycie lotniska Para Prezydencka wsiadła do przygotowanej dla niej limuzyny i ruszyła do budynku ambasady Konfederacji Stanów Arcadii ulokowanym w mieście królewskim.
Gdy tylko kolumna dotarła na miejsce Para Prezydencka została zaproszona do budynku oraz skierowana do ogrodu gdzie oczekiwała już Para Królewska. Prezydent oraz Pierwsza Dama wykorzystali moment i podziękowali pracowniką ambasady w trud pracy jaką włożyli w przygotowanie wizyty.
- Baaaacznooość! Na ramię broń! - stanowczy męski głos rozległ się w ogrodzie ambasady. Para Królewska wraz z Prezydencką stała na podium oczekując rozpoczęcia się uroczystej inspekcji wojskowej. Orkiestra wojskowa zaczęła grać melodię jednej z patriotycznych pieśni Konfederacji Stanów Arcadii, jako że hymn jeszcze nie był znany. Wedle voxlandzkiego ceremoniału flaga państwa goszczonego na czas odgrywania narodowego utworu była opuszczona do ziemi i skierowana drzewcem w stronę głowy państwa. Następnie rozbrzmiał "Powstały z ruin" czyli hymn Królestwa i czynność się powtórzyła, tym razem arcadyjski sztandar został zastąpiony przez voxlandzkie barwy.
Po zakończonej części muzycznej dowódca kompanii reprezentacyjnej podszedł pod podium oczekując na Jego Królewską Mość oraz JE Prezydenta @Felta. Małżonki pozostały na podwyższeniu, gdy ich mężowie ruszyli w stronę wojskowego. Ten zamaszyście zasalutował i złożył meldunek o gotowości kompanii do przeprowadzenia inspekcji.
Wraz z rozpoczęciem odgrywania przez orkiestrę marszu do inspekcji, przywódcy państwa ruszyli za wojskowym. Do inspekcji było kilka rzędów. Przy każdym z nich zatrzymywali się by najpierw się przywitać - Czołem żołnierze! Na co odpowiedzią zawsze było - Czołem Wasza Królewska Mość! Chwała Królestwu! Następnie przeprowadzano krótką kurtuazyjną rozmowę z wybranym żołnierzem. Przynajmniej z pozoru wydawała się ona taką być. Faktycznie wtedy właśnie Monarcha dokonywał dokładnej inspekcji. Ubiór, postawa i zachowanie żołnierza było pod czujną obserwacją. Nikt nigdy nie wiedział, przy którym członkiem kompanii zatrzyma się Król.
W końcu inspekcja dobiegła końca i obaj przywódcy po oddaniu honorów żołnierzom wrócili na podium, z którego oglądali wymarsz kompanii przy akompaniamencie kolejnego z marszów. Po zakończeniu uroczystości obie strony instruowane przez swoich doradców ruszyły do środka by odbyć rozmowy za zamkniętymi drzwiami. Była to też chwila by w czasie zmierzania do jednego z pokojów pooglądać wystrój i architekturę budynku.
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland
Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą
W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Prezydent Konfederacji Stanów Arcadii oddał z należytą czcią wszelkie honory oraz nie ukrywał swego pozytywnego zaskoczenia przeglądem wojsk.
- Imponujące Wasza Królewska Mość.- zwrócił się do monarchy podziwiając cały przemarsz oraz otoczkę towarzyszącą temu wydarzeniu. Bardziej w stylu arkadyjskim Prezydent Fely poddał ręce oficerom i żołnierzom, którzy to byli w danym momencie na świeczniku. Nienaganne przystrojeni oraz niemal z kamiennymi twarzami żołnierze Królestwa mogli budzić trwogę w rękach swoich przeciwników, teraz zaś prezentowali się niesamowicie, jakby byli namalowani.
Po zakończonych rozmowach oraz obiedzie, który miał miejsce z racji wynikłych i niezależnych od kogokolwiek opóźnień, obie delegacje przeszły do dużego i wystawnego salonu, w którym czekały różne elementy historycznych zbiorów pokazujących wspólną przeszłość obu narodów. Pośród nich można było znaleźć dziennik kapitana De Hauvre, który opisywał w nim swoje doświadczenia z wizyty na Neokontynencie we wczesnych latach XX wieku. Znalazły się też pamiątki po voxlandzkich imigrantach takie jak listy do rodzin zostawionych w Voxlandzie, książeczka wojskowa czy fotografia któregoś z przodków. Były tam również zdobycze z XVII i XVIII wiecznych wypraw, w tym choćby bogato ozdobiony pióropusz jednego z wodzów Apaczy. W podarku od Królestwa Voxlandu dla narodu arcadyjskiego Prezydent @Felt otrzymał zdobiony złotem i o niezwykłych detalach drewniany model XIX wiecznego okrętu należącego do Arcadii, który zatonął podczas wielkiego sztormu w pobliżu wybrzeży Królestwa, a także biurko z ciemnego dębu, które wykonano z drewna tego właśnie statku.
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland
Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą
W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Rozmowa przebiegła w bardzo przyjaznej i dobrej atmosferze. Delegacji Arcadii na pewno rzuciło się w oczy przygotowanie całego spotkania - od defilady po panujący ład i porządek. Czuć było nie tylko to, że gospodarze mocno się starają ale także fakt tego, że wszystko to jest otulone i podane z niesamowitą serdecznością.
Nie budził żadnego zaskoczenia fakt, że mieszkańcy Królestwa stanowią podwaliny obecnej masy narodowej Konfederacji. Pochodzący ze Stanu New Olympia Prezydent Felt doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak wiele dla budowy kolonii, a następnie stanu zawdzięczają właśnie imigrantom z Voxlandu.
-Bardzo dziękuję za tak szczodry i piękny podarunek. Jako pasjonat modelarstwa doceniam kunszt jego wykonania i chylę głowę przed Voxlandzkimi rzemieślnikami.
Delegacja Konfederacji Stanów Arcadii również nie pozostawała dłużna i przywiozła ze sobą pięknie zdobioną, XIX wieczną papierośnicę oraz zapalniczkę z wygrawerowanym napisem -Amicus verus rara avis est. Wszystko to w kolorze złota i srebra.
Następnie głowy obu państw udały się do miejsca podpisania traktatu. Po złożeniu podpisów przedstawiciele Voxlandu i Arcadii udali się do samochodów w celu przejazdu na bankiet w Pałacu Królewskim.
HM Joahim II, Konig af Voxland
But there's no sense crying
Over every mistake.
You just keep on trying
'Til you run out of cake.