Około godziny 12:45 biuro prezydenta miasta otrzymało telefon z informacją, że królewska kolumna wyjechała już z lotniska i w ciągu około 30 minut powinna wjeżdżać na teren Starego Miasta. Powiadomiony o tym prezydent, Klaus Urmigen, ubrał marynarkę, co było pewnym odejściem od tradycji jaka panowała od lat, gdy to zarządca miasta podczas ceremonialnych okazji ubrany jest w średniowieczny strój. Freeburg mimo swoich głębokich korzeni monarchistycznych szedł z biegiem czasu oraz panującym w Królestwie ustrojem, który rezygnował w większości z sytuacji z pompatyczności na rzecz użyteczności oraz większego zbliżenia Korony do jej poddanych.

- Wasza Królewska Mość, jako Wasz oddany poddany, lojalny wobec Was oraz Waszych następców, Korony i Państwa, ofiarowuję te oto złote klucze do bram miejskich, które od dwóch tysięcy lat strzegą bezpieczeństwa naszego.
- Jaśnie Szanowny Prezydencie, dziękuję za Wasz gest, ale miasto jest w rękach dobrych i ludziom dobrze się żyje z ich gospodarzem. Niech klucze pozostaną z Wami i każdego dnia przypominają o tym jak ważną misję otrzymaliście od swoich współbraci.
Po tych słowach Para Królewska wraz z prezydentem oraz innymi urzędnikami usiadła na podwyższeniu by obejrzeć krótki pokaz przygotowany przez lokalny oddział VHS, a także kilka występów prezentujących kulturę regionu. Gdy ta część dobiegła końca Król wraz z Królową skierowali się do swojej limuzyny, która miała zawieść ich do leżącego niedaleko zamku we Freeburgu - Burg Edekoner, w którego ogrodach oczekiwali już zaproszeni na krótkie przyjęcie ludzie o dużym wkładzie we freeburską kulturę i życie społeczne.

