Ostatni post z poprzedniej strony:

Żołnierze stojący po obu stronach monumentu trzymali pochodnie tworząc korytarz, przez który przechodził każdy chcący złożyć wieniec ku czci poległych oraz wciąż żywych rewolucjonistów. Pośród nich znajdował się również zmarły w zeszłym roku Joahim II, którego małżonka - Królowa Matka - szła właśnie z bukietem ciemnoczerwonych róż. Złożyła go u stóp pomnika, a asystujący jej żołnierz podał znicz, który zapaliła jedną ze swoich zapalniczek. Oddała lekki pokłon i wróciła do swojego miejsca w rzędzie. Dzisiaj mowy były zbędne.





