Goście weszli w to spotkanie perfekcyjnie. Już w 3 minucie Trond Randaberg wykorzystał podanie Jakoba Christiansena i zdobył bramkę inauguracyjną dla Teutonów. Potem zaś gospodarze przyjęli swoją ultradefensywną postawę - i do końca meczu nie pozwolili nam się odegrać.
Nie można więc tego nazwać najlepszym wejściem w nowy sezon, choć po ostatniej serii porażek do sześciu nasza kadra z wdzięcznością przyjmuje mniejszy wymiar klęski. Jeszcze będzie czas, by się odegrać. Po pierwszej kolejce jesteśmy 8 w Dywizji C, przed Rotrią i Rusowią.
Rotria właśnie będzie naszym rywalem w kolejnej kolejce. W najbliższą środę przyjmiemy przeciwników na Di Jahrcenarenie w naszym pierwszym meczu z nimi w historii.

