Strona 1 z 1

Legenda o Voxie

: 01 cze 2024, 01:59
autor: Joahim von Ribertrop
Dawno, dawno temu, na Voximie i Wyspach Baradzkich, panowało sześć potężnych demonów. Te mroczne istoty terroryzowały mieszkańców wyspy, zmuszając ich do składania różnorakich ofiar w zamian za chwilowy spokój. W obliczu nieustannego strachu i cierpienia, ludność zaczęła tracić nadzieję na lepsze jutro.

Pewnego dnia, do niewielkiej wioski zwanej Karamerią przybył pewien tajemniczy mężczyzna. Przedstawił się on mieszkańcom jako Vox, a w jego ręku znajdowała się dziwnie wyglądająca laska, która przyciągała wzrok swoją niezwykłością. Vox nie chciał nikomu odpowiedzieć na pytanie skąd i po co przybył ani czym była jego tajemnicza laska, ale wielu w jego głosie słyszało coś co mówiło im, że nie jest on mieszkańcem Voximy.

Vox szybko ogłosił, że powstrzyma lokalnego demona, który od lat nękał mieszkańców Karamerii. Przerażeni mieszkańcy próbowali go od tego odwieść, obawiając się o jego życie, jednak Vox był nieugięty. Uzbrojony jedynie w swoją tajemniczą laskę, wyruszył w poszukiwaniu demona.

Wreszcie po długich poszukiwaniach odnalazł on demona w jego legowisku. Vox zażądał od demona opuszczenia Voximy i zagroził mu, że jeśli ten nie spełni jego żądania to zginie. Mroczna istota wyśmiała go jednak tylko, pewna, że zmiażdży go tak jak wszystkich innych, którzy wcześniej odważyli się jej postawić.

Pomiędzy demonem i Voxem wywiązała się walka. Początkowo demon z łatwością pokonywał mężczyznę, lecz w pewnym momencie ten użył magicznych mocy swojej laski, które pozwalały mu zmusić do posłuszeństwa dowolne zwierzę. Vox opętał przy jej pomocy stado jeleni, które rzuciły się na demona i osłabiły go, pozwalając Voxowi zadać ostateczny cios. Demon został pokonany.

Vox odciął demonowi głowę, a następnie ruszył z nią z powrotem do Karamerii. Gdy mieszkańcy ujrzeli go, bardzo się uradowali, zrozumieli bowiem, że lata ich cierpienia dobiegły końca. Wdzięczni Voxowi jednogłośnie obwołali go swoim władcą. Wieść o czynie mężczyzny szybko rozprzestrzeniła się na okoliczne ziemie, które również postanowiły złożyć hołd nowemu bohaterowi.

Przez następne lata Vox podróżował po całej Voximie stawiając czoła kolejnym demonom. Każda zwycięska bitwa przynosiła mu nowych poddanych, bowiem terroryzowane ziemie obwoływały go swoim władcą. Po pokonaniu ostatniego z sześciu demonów, Vox stał się panem całej Voximy i Wysp Baradzkich.

Jego rządy były sprawiedliwe i mądre. Vox dbał o swoich poddanych, przywracając pokój i dobrobyt na tych terenach. Jego charyzma i mądrość sprawiły, że mieszkańcy darzyli go ogromnym szacunkiem i miłością.

Po wielu latach panowania, Vox wezwał najważniejszych wodzów całej wyspy na południowe wybrzeże Voximy. Tam ogłosił utworzenie Wielkiej Rady, której zadaniem było wybranie jego następcy jako władcy całej Voximy. Ku przerażeniu wszystkich zgromadzonych, Vox bez słowa rzucił się w przepaść. Członkowie rady rzucili się do przodu, by go powstrzymać, ale ich oczom ukazał się niezwykły widok – Vox, unoszący się na skrzydłach wielkiego orła, odlatywał na południe, znikając za horyzontem.

Tak dobiegła końca historia Voxa. Pamięć o nim nie przepadła jednak - to właśnie od jego imienia mieszkańcy Voximy nazwali swoją wyspę. Mówi się, że gdy Voximie znowu zacznie zagrażać niebezpieczeństwo, Vox powróci, aby ponownie ocalić swój lud.

Re: Legenda o Voxie

: 01 cze 2024, 02:43
autor: Anastasia Windsachen
Czyli stąd u nas jeleń jako symbol Drawska i orzeł jako godło... A kim był sam Vox w takim razie? Czy odpowiedzi znajdziemy w mitach? Czy oprócz bogów, demonów, półbogów, istniał ktoś jeszcze? Ktoś kto bez boskiego pochodzenia miał siłę lub zdolności równe im samym?

Re: Legenda o Voxie

: 01 cze 2024, 20:40
autor: Joahim von Ribertrop
Anastasia Windsachen pisze: 01 cze 2024, 02:43 A kim był sam Vox w takim razie? Czy odpowiedzi znajdziemy w mitach? Czy oprócz bogów, demonów, półbogów, istniał ktoś jeszcze? Ktoś kto bez boskiego pochodzenia miał siłę lub zdolności równe im samym?
Tego nie wiadomo. Za kogo uważali Voxa Sarmocaotainowie (bo to wszakże ich wyzwolić i zjednoczyć miał Vox) nie wiemy nic (bo i prawie żadne ichnie opowieści się nie zachowały), a ze znanych opowieści germańskich wyłania się wizja, że sami Germanie nie byli pewni, kim on był - niektórzy uważali, że był to jakiś bóg, inni - półbóg, jeszcze inni mieli go za zwykłego człowieka któremu bogowie powierzyli wielkie moce. Tak naprawdę dopiero po przyjęciu chrztu ukształtował się jeden pogląd na tożsamość Voxa i aż do XIX wieku wszyscy uważali, że Vox był pierwszym Germaninem który trafił na Voximę (dlatego też właśnie Germanie przyjęli miano Voxlandczyków).