Strona 1 z 1
Powrót do Sambanu.
: 19 lip 2026, 21:32
autor: Narendra Abbas Mukherjee
Sabhi ko namaskar, mieszkańcy Sambanu!
Drodzy mieszkańcy Sambanu.
Z wielką radością ponownie stawiam stopę na tej ziemi. Nazywam się Ahmed Hussain at-Ururu i jestem dawnym mieszkańcem Sambanu Zachodniego. Powrót tutaj jest dla mnie chwilą pełną wzruszeń i nadziei.
Przybywam z pokojowymi intencjami, z szacunkiem dla tradycji, kultury i wszystkich mieszkańców Sambanu. Chciałbym ponownie stać się częścią tej społeczności, wspólnie pracować dla dobra naszej ojczyzny oraz wspierać jej rozwój i pomyślność.
Mam nadzieję, że zostanę życzliwie przyjęty i że razem będziemy budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, współpracy i jedności.
Niech pokój, pomyślność i błogosławieństwo towarzyszą wszystkim mieszkańcom Sambanu .
Re: Powrót do Sambanu.
: 21 lip 2026, 01:59
autor: Narendra Abbas Mukherjee
Przez krótką chwilę po słowach powitania na placu panowała cisza. Mieszkańcy Sambanu przyglądali się przybyszowi z zaciekawieniem, próbując rozpoznać jego twarz i głos. Wtem wśród zgromadzonych rozległy się pierwsze szepty.
– To niemożliwe... Czy to naprawdę On?
Wieść rozeszła się błyskawicznie. Starsi mieszkańcy, pamiętający dawne czasy, zaczęli dostrzegać w jego rysach twarzy podobieństwo do rodziny cesarskiej. Coraz więcej osób uświadamiało sobie, że pod imieniem Ahmed Hussain at-Ururu stoi człowiek znany niegdyś jako książę Narendra, syn ostatniego Cesarza Sambanu Zachodniego, Kumara Narendy Mukherjee.
Na placu wybuchła radość. Ludzie witali go uściskami dłoni i okrzykami powitania. Jedni unosili ręce ku niebu w geście wdzięczności, inni z uśmiechem wykrzykiwali jego imię. Weterani oddawali mu wojskowy salut, pamiętając jego służbę i zasługi jako generała, a młodsi mieszkańcy z ciekawością słuchali opowieści o jego dawnych dokonaniach.
Wśród zgromadzonych dało się odczuć nadzieję. Dla wielu jego powrót był symbolem ciągłości historii Sambanu oraz przypomnieniem o dziedzictwie ostatniej dynastii cesarskiej. Nie widziano w nim jedynie dawnego dowódcy, lecz także człowieka, który po latach wrócił do swojej ojczyzny z pokojowymi zamiarami i gotowością do służby dla dobra wspólnego.
Tego dnia plac Sambanu wypełniły rozmowy, uśmiechy i wspomnienia. Powrót generała Hussaina at-Ururu, rozpoznanego przez wielu jako księcia Narendrę, zapisał się w pamięci mieszkańców jako wyjątkowa chwila, niosąca nadzieję na nowy rozdział w historii tej ziemi.
Re: Powrót do Sambanu.
: 21 lip 2026, 19:33
autor: Anastasia Windsachen
Całości przyglądali się będący w tłumie funkcjonariusze AKNS, monitorując równocześnie sytuację w tłumie. Sambana od zawsze była niestabilnym regionem, który znajdował się w voxlandzkiej Koronie, a wszelkie przejawy resentymentów względem dawno i słusznie minionej władzy cesarskich watażków, którzy po upadku Al-Rajnu sprawowali kontrolę nad tymi ziemiami uważano za szczególnie niebezpieczne. Dlatego też pojawienie się osoby, która podawała się za syna ostatniego cesarza Al-Rajnu wywołało pewien niepokój w tutejszej delegaturze kontrwywiadu. Niezwłocznie poinformowana o tym fakcie Centrala wydała rozkaz obserwacji oraz monitorowania działalności rzekomego byłego księcia.
Re: Powrót do Sambanu.
: 21 lip 2026, 19:54
autor: Narendra Abbas Mukherjee
Anastasia Windsachen pisze: 21 lip 2026, 19:33
[...Dlatego też pojawienie się osoby, która podawała się za syna ostatniego cesarza Al-Rajnu wywołało pewien niepokój w tutejszej delegaturze kontrwywiadu...[/i]
Tu muszę dać korektę.
Nie syn ostatniego Cesarza Al-Rajnu lecz syn ostatniego Cesarza Sambanu Zachodniego. Samban Zachodni był krajem związkowym Federacji Al-Rajn.
Re: Powrót do Sambanu.
: 21 lip 2026, 20:21
autor: Narendra Abbas Mukherjee
Anastasia Windsachen pisze: 21 lip 2026, 19:33
Całości przyglądali się będący w tłumie funkcjonariusze AKNS, monitorując równocześnie sytuację w tłumie. Sambana od zawsze była niestabilnym regionem, który znajdował się w voxlandzkiej Koronie, a wszelkie przejawy resentymentów względem dawno i słusznie minionej władzy cesarskich watażków, którzy po upadku Al-Rajnu sprawowali kontrolę nad tymi ziemiami uważano za szczególnie niebezpieczne. Dlatego też pojawienie się osoby, która podawała się za syna ostatniego cesarza Al-Rajnu wywołało pewien niepokój w tutejszej delegaturze kontrwywiadu. Niezwłocznie poinformowana o tym fakcie Centrala wydała rozkaz obserwacji oraz monitorowania działalności rzekomego byłego księcia.
Generał Ahmed Hussain at-Ururu zdawał się nie zwracać uwagi na dyskretną obecność funkcjonariuszy AKNS. Już od chwili przekroczenia granic Sambanu był świadomy, że jego powrót nie przejdzie niezauważony. Nie miał jednak zamiaru ukrywać swojej tożsamości ani działać w tajemnicy.
Gdy dostrzegł obserwujących go funkcjonariuszy, skinął im głową z wyrazem szacunku. Nie wygłaszał płomiennych przemówień ani nie nawoływał do buntu. Jego słowa skierowane do mieszkańców dotyczyły wyłącznie pokoju, pojednania oraz chęci służby dla Sambanu.
Po chwili spokojnym głosem przemówił:
- Jestem generał Ahmedem Hussainem at-Ururu, lecz nie wypieram się swojego pochodzenia. Jestem książę Narendra Abbas Mukherjee, syn ostatniego cesarza Sambanu Zachodniego, Kumara Narendry Mukherjee. Nie przybyłem jednak, aby podważać władzę Królestwa Voxlandu ani rozniecać dawne spory. Powróciłem do ziemi swoich przodków z szacunkiem dla obowiązującego prawa oraz dla wszystkich jej mieszkańców.
- Rozumiem, że moja obecność może budzić zainteresowanie służb. Nie mam nic do ukrycia i jestem gotów współpracować z władzami oraz odpowiedzieć na każde pytanie. Moją intencją jest służba Sambanowi, rozwój tej prowincji oraz budowanie przyszłości opartej na pokoju i wzajemnym szacunku.
W tłumie zapanował spokój. Funkcjonariusze AKNS nadal prowadzili obserwację, odnotowując każde słowo i każdy gest księcia Narendry Abbasa Mukherjee. Mimo ostrożności kontrwywiadu nie dostrzeżono żadnych oznak podżegania do niepokojów. Powrót dawnego księcia przebiegał godnie i spokojnie, a mieszkańcy Sambanu widzieli w nim przede wszystkim człowieka, który po latach wrócił do rodzinnej ziemi z nadzieją na pokojową służbę dla swojej ojczyzny.
Od tej pory powracam do swojego prawdziwego imienia.