Strona 12 z 12
Re: Pałac Królewski
: 12 paź 2025, 19:41
autor: Anastasia Windsachen
Ostatni post z poprzedniej strony:
- @Joahim, uspokój się. Nikt Cię nie zdradza, nikt nie chce Ci zrobić krzywdy. To nie dzieje się naprawdę. - Anastasia próbowała uspokoić męża, który dalej przeszukiwał szuflady, rzucając jej co jakiś czas wściekłe spojrzenia. Drzwi za nią się otworzyły i zobaczyła jak do środka wchodzi
@Krzysztof. Spojrzała na sekundę na jego twarz pełnym emocji wzrokiem i ponownie zwróciła się do męża.
- Kochany, proszę, uspokój się. Żadni Kiriowie nie chcą Cię zabić. Z nikim nie współpracujemy, chcemy dla Ciebie dob...
W tym momencie usłyszała charakterystyczny dźwięk i nim zdążyła zareagować Joahim odwrócił się do nich trzymając w dłoni pistolet. Broń była odbezpieczona i przeładowana. W każdej chwili mógł strzelić, dystans jaki dzielił ich od niego był za duży by którekolwiek z nich mogło do niego podbiec i go obezwładnić. Pozostawało liczyć, że uda się im go przekonać by się uspokoił.
- Odsunąć się! Jesteście aresztowani za zdradę Królestwa! Wasze kiryjskie machinacje kończą się tu i teraz! - krzyczał w ich stronę, nie opuszczając pistoletu. Przesuwał jedynie nim od Krzysztofa do niej i z powrotem. Trudno było powiedzieć które z nich było w większym ryzyku. Podskórnie kobieta czuła, że może to być ona, ale nie przejmowała się tym nazbyt. Teraz gdy w grę wchodziło również życie jej syna i zarazem następcy tronu nie miała wątpliwości, że gdyby zaszła taka potrzeba rzuciłaby się by go zasłonić. Postanowiła spróbować go przekonać po raz kolejny.
- Kochanie, proszę opuść broń. Nie chcesz popełnić tego błędu. Nie chcesz żałować. Uwierz mi proszę, że nic Ci nie grozi. Pomożemy Ci, lepiej niż dotychczas. Tylko opuść broń.
Zaczęła podchodzić bliżej niego. Powoli, krok po kroku. Delikatnie zmniejszając dystans pomiędzy ich dwójką. Krzysztof robił to samo, ale pozostawał trochę w tyle by nie przytłoczyć ojca ruchem i nie sprowokować go.
Re: Pałac Królewski
: 12 paź 2025, 20:45
autor: Kristof I
Krzysztof stał zdezorientowany w bezruchu w sumie nie wiedząc co się dzieje. Zupełnie nie był przygotowany na taką ewentualność. Najbliżsi strażnicy byli niestety zbyt daleko żeby mogli zareagować w czas i ustabilizować sytuację. Nie spodziewał się też, że jego ojciec jest w takim stanie... Bał się o swoje życie jak nigdy. Nie wiedział czy za chwilę nie skończy z kulą w głowie razem z matką.
- Tato... Co ty wprawiasz, rzuć tą broń. - sytuacja stawała się coraz bardziej napięta, a na szali wisiało jego życie.
Re: Pałac Królewski
: 12 paź 2025, 22:42
autor: Joahim von Ribertrop
-Odsuń się powiedziałem! Odsuń mówię! - Joahim próbował się cofnąć, ale za nim była już tylko ściana. - Liczę do trzech i powtarzam po raz ostatni...! TRZY!
W tym momencie rozległ się strzał. Anastasia złapała się za ramię. Ją udało się spacyfikować, ale obok zaczął iść Krzysztof, a z tyłu zaczęło wkraczać coraz więcej strażników...
-Żywcem mnie nie weźmiecie! - krzyknął Joahim.
W sypialni rozległ się kolejny strzał.
Re: Pałac Królewski
: 12 paź 2025, 22:51
autor: Anastasia Windsachen
Gdy rozległ się huk, Anastasia poczuła ostry, przeszywający ból poniżej lewego barku. Otworzyła szeroko oczy, złapała się za miejsce, z którego z każdą chwilą wypływało coraz więcej krwi, tworząc rosnącą krwawą plamę na jej białym żakiecie. Spojrzała z niedowierzaniem na męża, po czym upadła na ziemię. Całość trwała kilka sekund, które wystarczyły by żołnierze zaczęli biec w stronę sypialni. Jeszcze przed utratą świadomości usłyszała jak jej mąż krzyczy do Gwardzistów, którzy wbiegli do pomieszczenia, a następnie kolejny huk wystrzału.
Re: Pałac Królewski
: 12 paź 2025, 23:23
autor: Kristof I
Sytuacja wymknęła się z pod kontroli. Po huku broni, Krzysztof zobaczył, że jego matka została postrzelona. W natłoku emocji przerażenia, ogromnego strachu o własne życie ruszył wprost na ojca z zamiarem odebrania mu broni. Za nim wlali sie strażnicy, którzy obserwując sytuacje dołączyli do próby obezwładnienia Króla dla jego własnego bezpieczeństwa. Krzysztof krzyknął tylko do pozostałych: - Wezwać służby ratownicze, medyków, szybko! Po tych słowach rozległ się nagle drugi wystrzał.
Re: Pałac Królewski
: 15 paź 2025, 00:46
autor: Kristof I
W Pałacu królewskim panowało wielkie zamieszanie. Została zwołana Rada Królewska, której spotkanie na celu miało symboliczne obwieszczenie przejęcia tronu przez JKM Krzysztofa I. Sukcesja w Voxlandzie zapewniała automatyczne przejęcie tronu przez dziedzica, a proklamacja była swoistym wyrazem potwierdzenia tego faktu.
Za zamkniętymi drzwiami Lord Przewodniczący obwieścił radzie informację o potwierdzeniu śmierci JKM Joahima II, który zmarł wyniku wypadku z bronią. Następnie odczytał treść formułki wyznaczającej na nowego monarchę królestwa Voxlandu, Księcia Koronnego Krzysztofa Windsora, który przy wstąpieniu na tron przyjął imię Kristof I. Po odczytaniu swoją kontrasygnatę złożyli: Lord Przewodniczący, Królowa Matka i nowy Król.
Później Rada opóściła gabinet, aby przejść na balkon Pałacu Królewskiego, skąd JKM po raz pierwszy miał pozdrowić poddanych. Tłum oczekiwał pozdrowienia nowego Króla, a kiedy wereszcie jego długo wyczekiwana sylwetka pojawiła się na balkonie zaczęły się wiwaty: Niech Żyje Król! Niech Żyje Voxland! Orkiestra zebrana poniżej zagrała hymn państwowy.

Re: Pałac Królewski
: 24 paź 2025, 12:04
autor: Kristof I
Obywatele i goście zagraniczni przybywali do Konighaus aby złożyć hołd JKM, który w obecnej chwili leży wystawiony w sali głównej. Dalsze uroczystości mają się odbywać się w poniedziałek. Pod Pałacem Królewskim ludzie zostawiali bukiety z kondolencjami przed pałacową bramą. Tony kwiatów zalewały główne wrota.
JKM Krzysztof wyszedł przed Pałac zobaczyć przyniesione bukiety. Oglądając i czytając wszystkie wspomnienia, życznia, kondolencje nie potrafił ukryć wzruszenia i uronił też parę łez.