W ostatniej chwili Emil uprzedził ich o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Zostawili więc @Dziedzica Królewskiego wraz z @Dziedzicem Oberhauptowskim i udali się z powrotem do ambasady. To już za kilka godzin miał się rozpocząć koncert najjaśniejszej gwiazdy edelweisskiego popu!
- Chyba powoli będziemy musieli się pożegnać... na chwilę - rzekł w kierunku @Femme Mystere, wiedząc, ze ta jest zobowiązana towarzyszyć @Oberhauptowi.
Sam udał się w poszukiwaniu @Mandaryna, który pewnie przygotowywał się w jednej z sypialni do swojego najważniejszego występu!
W międzyczasie jednej ze sypialń dopracowywałem stroje. Na manekinie znajduje się czarna suknia, która sięga, aż do ziemi i będzie jedną z rekwizytów. Kiedy tak przyglądałem z kolei się innym ubiorom na kolejnych były krótkie typowo bikini, które były w różnych stylach po srebrne, aż po złote z różnymi dodatkami, które dawały dobry kawałek kontrowersji. Po paru minutach ruszyłem w stronę lustra, by poprawić blond włosy oraz poprawić aktualne ubranie na sobie. Ręką sięgnęła do szuflady, by wyciągnąć perfumy różnego kalibru po zwykłe wody toaletowe, aż po specjalne zapachy z feromonami.
– Hmmm które tu spróbować… Dobra wyliczanka pokaże.
Zaczynam odmawiać wyliczankę, pokazując palec mną każdą fiolkę po chwili palec z końcem wiersza zatrzymuje się na perfumach z feromonami o zapachu delikatno-słodkich z pomieszanym waniliowo-różanym rozczynem. Biorąc fiolkę daję parę psiknięć na ubranie.
– Mmm… ładnie nawet pachną tak bardzo delikatne jak ciasteczka hah. Dobra, wracając wszystko już gotowe, więc mogę na chwilę sobie przerwę zrobić, więc przymierzę sobie jeden ze strojów.
Podchodzę do manekinów i biorę nieduży top z krzyżem żelaznym znajdującym się na środku, że ten krzyż jest w innej estetyce bardziej pop-kulturowej bez żadnych nawiązań politycznych. Sięgając, po którą proste spodenki z pozłacanymi elementami. Wchodząc do Garderoby zaczynam się przebierać. Po szybkim ubraniu kostium wychodzę przed lustro i przeglądam całą sylwetkę. Patrzę też na ładne srebro-złotawe kozaki.
– Boże, jaki przecudowny strój! Czas pokazać klasę i odwagę w jednym. Jeszcze raz się psiknię perfumami.
Wykonuję szybkie trzy ruchy by drobinki zapachu osiadła na mej skórze.
Rozpoczynam pudrowanie nosa i przebranie się w czarną suknie z czarnymi cekinami. Zaczynam psikać się perfumami i zakładam mikrofon nagłowny przy pomocy osób odpowiadających za nagłośnienie. Wyruszam na back stage
Szykując się wraz z tancerzami.
Światła przygasły, w tle fanfary i blask reflektorów — Heinz-Werner Grüner wkracza dostojnym krokiem na scenę...
z charakterystycznym dostojeństwem i speczficynzm chodem.
- Drogie Edelki, Drodzy Edle
Szanowni Gospodarze, Mile widziani Voxlandczycy,
Moi Przyjaciele!
Oto nadszedł ten moment!
Z samego serca Kotliny Edelweiss, krainy gdzie góry dotykają nieba, a muzyka płynie w żyłach jak najczystszy kryształ – przybyłem dziś do Was!
Chciałbym Was serdecznie zaprosić na wyjątkowe wydarzenie. Przed nami gwiazda mikroświatowego formatu. Jej sława wyprzedza lata świetlne!
Dzisiejszego wieczoru nie będzie zwykłego koncertu…
Dzisiejszego wieczoru wspólnie stworzymy legendę!
W Ambasadzie Kotliny Edelweiss, tu, w samym sercu Voxlandu, rozbrzmi muzyka, która połączy nasze światy i sprawi, że choć na chwilę znajdziemy się ponad chmurami.
Podnieście więc serca, otwórzcie dusze – bo oto zaczynamy podróż, której nikt z nas nigdy nie zapomni!
Zaczynamy! Mandaryna jest wśród Was!
(muzyka wybucha, światła eksplodują feerią barw, aplauz publiczności)
Po Zapowiedzi wychodzę w czarnej sukni z cekinami na scenę, machając i patrząc z uśmiechem na widownię, która wypełnia salę ambasady Edelweiss. Stoję na środku, że spokojem i zaczynam od wypowiedzi, po której dojdzie do występu.
– Dzień dobry kochani to jest jeden najważniejszy występ dzisiejszego wieczoru dla mnie, ponieważ chcę wszystkich zadowolić, a także, by wszystko wyszło po mojej myśli! To co gotowi!?
– ZNACIE EV'RY NIGHT!? ZNACIE TO GÓRY! Ev'ry night…
Po sekundzie zaczyna grać „Ev'ry night”, gdzie z początkiem rozpoczęcia grania muzyki czarna suknia rozrywa się i ukazjue się jeden z kostiumów. Z backstage wychodzą tancerzy i tancerki.
– HABA!
- Panowie uważajcie na spodnie i rozporki a panie na kolczyki i naszyjniki!
Po zakończeniu „Ev'ry Night” i „Here, I Go Again” uśmiecham się szeroko patrząc na publiczność. Poprawiam ubranie, idąc bliżej publiczności.
– Kochani dziękuję wam bardzo, a jeszcze mam dla was jedną informację z okazji zbliżającego się Oktoberfest w Edelweiss chcę ogłosić, że wydam płytę singlową na dwa nośniki CD oraz Vinyl, jak kto woli. Wracając chcecie jeszcze potańczyć i poszaleć do dwóch piosenek!? Chcecie!? Jeszcze mamy 3 dni, by się bawić!
– To do góry rączki! HABA!
Podczas śpiewania „Summertime” schodzę do publiczności, tańcząc wraz innymi nawet w obroty biorę samego Oberhaupta.
– Kochani chwilka przerwy dla was, a ja pójdę się przebiorę!
Wracam na backstage, przebierając się w czerwony kombinezon i wracam po 4 minutach na scenę przebrany z biczem.