Ostatni post z poprzedniej strony:
Samolot prezydencki osiadł miękko na pasie startowym lotniska Vox-Baugenoff. Gdy silniki zaczęły cichnąć, Piotr Suworow wyjrzał przez okno - widok szpaleru żołnierzy i oczekującego Korpusu Dyplomatycznego potwierdzał, że Voxland przykłada do tej wizyty ogromną wagę.Drzwi bialeńskiej maszyny rządowej otworzyły się, a na szczycie schodków pojawił się Prezydent Piotr Suworow. Powitał go podmuch świeżego, voxlandzkiego powietrza i widok idealnie sformatowanego szpaleru honorowego. Suworow, z właściwym sobie spokojem, zszedł na płytę lotniska, gdzie czekał już Szef Korpusu Dyplomatycznego Voxlandu.
- Panie Prezydencie, w imieniu Jego Królewskiej Mości witamy w Vox. Wszystko jest przygotowane do Państwa dyspozycji - oznajmił dyplomata, składając lekki ukłon.
Suworow uścisnął mu dłoń, po czym pewnym krokiem skierował się ku podstawionej, czarnej limuzynie z bialeńską flagą na błotniku. Kolumna samochodów ruszyła niemal natychmiast, eskortowana przez motocyklistów. Przejazd przez miasto był krótki, ale treściwy - Suworow obserwował architekturę Vox, przygotowując się mentalnie do spotkania z JKM Kristofem I.


