Pałac Królewski

Stolica Królestwa Voxlandu i jego główny ośrodek kulturalny oraz naukowy, to tutaj znajdziesz najważniejsze budynki w Królestwie, słynne turystyczne szlaki czy miejsca architekturalnego zachwytu. Również tutaj masz największą szansę na spotkanie, któregoś z członków Rodziny Królewskiej!

Moderator: Lord/Lady af di KCV

Awatar użytkownika
Anastasia Windsachen Stempel
Posty: 2123
Rejestracja: 26 paź 2022, 12:43

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Anastasia Windsachen »

Ostatni post z poprzedniej strony:

Ochrona pałacowa nie mogła uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyła na kamerach, że po korytarzach apartamentów, które były przeznaczone dla Rodziny Królewskiej oraz zagranicznych gości podczas wizyt, chodzi trójka obcych osób. Spojrzeli na kalendarz, otwarcie Pałacu do zwiedzania przez publikę było zaplanowane na kiedy indziej. Skontaktowali się więc ze strażnikami stojącymi na warcie na zewnątrz i zapytali czy kogoś wpuszczali. Zaprzeczyli. Wszczęto więc alarm i jak w zegarku zadziałała cała procedura na takie sytuacje.

Strażnicy, którzy siedzieli w swoich barakach w Pałacu natychmiast chwycili za broń i ustawili się oczekując rozkazów. Wszystkie wyjścia z budynku zostały zamknięte na cztery spusty, a oddział antyterrorystyczny Milicji był już powiadomiony i jechał w ich kierunku. Wzmocniono wartę przy drzwiach królewskiego apartamentu.

Rozkaz był prosty znaleźć i zatrzymać włamywaczy. Niewiadomym jest czy są uzbrojeni, dlatego wydano pozwolenie na otworzenie ognia w przypadku podejrzanych ruchów. Żołnierze z psami tropiącymi prowadzili grupy poszukiwawcze, nieproszeni goście nie mieli gdzie się podziać.
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland




Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą :pixel_heart:

W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Posty: 64
Rejestracja: 18 cze 2023, 01:40

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

Nagle usłyszałem hałas i alarmy... Nie wiedziałem o co chodzi... Patrzyłem na Krzysztofa Windsora i mówie.

-Leszek Ebe-Gruner: E Łysy... Bo jakieś alarmy włączone są. O co tu chodzi?

I wszędzie słyszałem hałas i czekałem czy Krzysztof wyjaśni mi sprawę o co tu chodzi.
Awatar użytkownika
Anastasia Windsachen Stempel
Posty: 2123
Rejestracja: 26 paź 2022, 12:43

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Anastasia Windsachen »

W pewnym momencie na trzecim piętrze Pałacu niedaleko skrzydła, w którym mieści się gabinet należący do @Księcia Drawskiego, usłyszeli krzyki. Krzyki o kebabach oraz podniesiony głos Krzysztofa. Strażnicy pozostający w dyżurce zobaczyli również migoczący czerwony sygnał, który oznaczał, że w gabinecie należącym do następcy tronu jest potrzebna pilna interwencja. Informację tą przekazano do najbliższych dwóch grup żołnierzy, którzy natychmiast pobiegli we wskazane miejsce.

Gdy przybyli na miejsce zobaczyli trójkę doskonale im znaną. Zwłaszcza starszą dwójkę, nie mogli uwierzyć, że byli tacy bezmyślni, by ze swoimi problemami z prawem włamywać się do Pałacu. Widać było, że ich zaskoczyli. Książę stał z boku wyraźnie rozluźniony. Żołnierze natychmiast wycelowali w ich stronę lufy karabinów.

- Handes hok! Handes hok! Erde Erde Erde! - dwaj z nich zakrzyczeli wskazując by położyli się na ziemi z wcześniej podniesionymi rękami. - Gesikt nak unten! Hinlegen! Hinlegen!

Natychmiast podeszli do leżącej twarzami do ziemi trójki i zaczęli ich przeszukiwać. Na ich szczęście nie mieli przy sobie broni, chociaż w torebce należącej do Augentrost znaleźli kilka ostrych przedmiotów, które teoretycznie wyglądały jak akcesoria oraz kosmetyki. W tym też momencie do pokoju wbiegli antyterroryści, którzy przejęli zatrzymanych od strażników. Założyli im kajdanki, zmusili do wstania i zaczęli wyprowadzać do wyjścia. Jeden z nich tylko mruknął pod nosem do Edelweiczyków - Nun, Oberhaupt wird Sie nikt mehr rett.

Reszta milicjantów ponuro się zaśmiała popychając włamywaczy do przodu.
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland




Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą :pixel_heart:

W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Posty: 64
Rejestracja: 18 cze 2023, 01:40

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

Ja całkowicie zdziwiony, bo dałem tylko Kebsa Krzysztofowi, nagle zakajdankowany jestem i mnóstwo ochrony, nawet jakiś antyterrorystów widziałem. Odpowiedziałem szeptem.

-Leszek Ebe-Gruner: Ale ja chciałem tylko dać kebaba dla Łysego...

Ale mimo tego ochroniarze widzieli że Leszek całkowicie się słuchał ochrony. Był przerażony, ale nie szarpał się i tylko czekał co będzie dalej. Uświadomił sobie jednak że Joachim i Lieselotte nie bawili się, tylko faktycznie bez zgody weszli do środkam, a nieświadomy Leszek był z nimi...
Awatar użytkownika
Kristof I Stempel
Posty: 593
Rejestracja: 26 paź 2022, 15:10
Lokalizacja: Glottenstead House, Augenay

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Kristof I »

Kiedy żołnierze zabrali do aresztu i na przesłuchania trójkę, życie w pałacu wróciło do normalności, chociaż wśród pracowników krążyły plotki. Windsor po całym zdarzeniu udał się do miejsca gdzie mieli być przetrzymywani włamywacze, chciał ich przesłuchać samodzielnie. Ubrał się w mundur Generalfeldmarschalla i wsiadł do samochodu, którym dojechał do gmachu centrum wywiadowczego.

Na miejscu jednak czekały go zaskakujące wieści. Dwoje zatrzymanych, znani Joahim i Liselotte zdołali w jakiś niewyjaśniony sposób zbiec... Żołnierzom dostało się za ten fakt. Na szczęście jeden z zatrzymanych wciąż pozostawał w rękach służb. @Leszek Ebe-Grüner Został przyprowadzony do pokoju przesłuchań, do którego po chwili wszedł Krzysztof Windsor.

Windsor uśmiechnął sie lekko i powiedział - Leszku, Leszku... W co ty sie wpakowałeś. Jak do tego doszło? Dziękuję serdecznie za kebaba... Ale, co was napadło żeby włamywać się do Pałacu Królewskiego.
HM Kristof I, Konig af Voxland

Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Posty: 64
Rejestracja: 18 cze 2023, 01:40

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

Tak też w średnim nastroju, lekko smutny powiedziałem.

-Leszek Ebe-Gruner: E no Krzysztofie mój kochany... No myślałem że to zabawa. I że ty i służby wiedzą że wchodzimy do twojego pałacu... No ale zaskoczyło mnie to że jednak to wszystko szybko się podziało... Nie chciałem się włamywać do pałacu, a Lieselotte i Joachim nie poinformowali mnie że to nie zabawa, tylko faktyczne włamanie się do waszego pałacu... Przepraszam...
Awatar użytkownika
Kristof I Stempel
Posty: 593
Rejestracja: 26 paź 2022, 15:10
Lokalizacja: Glottenstead House, Augenay

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Kristof I »

Leszek Ebe-Grüner pisze: 26 wrz 2025, 22:08 Tak też w średnim nastroju, lekko smutny powiedziałem.

-Leszek Ebe-Gruner: E no Krzysztofie mój kochany... No myślałem że to zabawa. I że ty i służby wiedzą że wchodzimy do twojego pałacu... No ale zaskoczyło mnie to że jednak to wszystko szybko się podziało... Nie chciałem się włamywać do pałacu, a Lieselotte i Joachim nie poinformowali mnie że to nie zabawa, tylko faktyczne włamanie się do waszego pałacu... Przepraszam...
- Ahh, no dobrze, rozumiem, że znalazłeś sie nieświadomie w niewłaściwym miejscu i czasie... Bardzo proszę uważaj na siebie jednak. Trzymaj się! - Windsor uśmiechnął się i poklepał Leszka po ramieniu, po czym wyszedł. Do pokoju weszli fukcjonariusze, którzy surowym głose, trochę niezadowolonym oznajmili- Jesteście zwolnieni. Heim! -i rozkuli Leszka, po czym puścili wolno.
HM Kristof I, Konig af Voxland

Awatar użytkownika
Anastasia Windsachen Stempel
Posty: 2123
Rejestracja: 26 paź 2022, 12:43

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Anastasia Windsachen »

Anastasia wściekła wparowała do Pałacu Królewskiego pod eskortą lojalnych jej żołnierzy. Nie sądziła, że @jej mąż może być tak głupi, tak dać się pochłonąć swojej paranoi, by zacząć oskarżać ją, która wiernie stała u jego boku od trzech lat, gdy jeszcze nie miał nic. Z drugiej strony czuła wewnętrzną złość na siebie za to, że nie zauważyła powagi jego sytuacji i nie zainterweniowała wcześniej. Teraz tylko po jednym kryzysie przychodzi drugi kryzys. Lud nie może widzieć, że władza jest słaba czy skłócona, już wystarczy to ośmieszenie w postaci ostatnich wydarzeń. Przez to trzeba było tylko wystawić Milicję na ulice, by zajęli się protestującymi.

Pałacowi Gwardziści, którzy postanowili stawiać opór wobec niej byli szybko neutralizowani. Nie winiła ich i nie miała im za złe, że chcieli ją zatrzymać. Ostatecznie ślubowali wierność Królowi. Czasem jednak sytuacje wymagają zadziałania w stanie wyższej konieczności i skorzystania z furtek. Jedną z nich była część przysięgi, która mówi o wierności również i Dziedzicowi Tronu. Taki bezpiecznik w razie, gdyby coś się stało i właśnie teraz tak było. Wierni jej mężowi żołnierze byli obalani na ziemię przy użyciu pocisków paraliżujących, a ona prowadziła swój pochód w stronę królewskich komnat.

Gdy weszła do Sali Audiencyjnej, która była łącznikiem między apartamentami państwowymi, a królewskimi, jej oczom ukazała się grupa dwudziestu Gwardzistów, którzy otoczyli drzwi prowadzące do jej męża. Wszyscy trzymali broń wycelowaną w jej stronę. Na twarzy malował się rosnący grymas, ale również i strach. Strach o to, do czego może dojść jeżeli nikt nie powstrzyma Joahima. Wraz z jej utratą roli Regentki, straciła dostęp do kodów bezpieczeństwa oraz możliwość odwołania jego rozkazów. Bała się, że bez pomocy jej mąż pogrąży się w paranoi na zawsze, przynosząc wszystkim dookoła same szkody. Będzie wierzył, że działa w dobrej wierze, ale to będzie fałszywe przekonanie. Wypuściła głęboki wydech przez nos i spokojnie zaczęła mówić do stojących naprzeciw żołnierzy.

- Wiem, że wiąże Was przysięga na wierność Królowi. Ale widzicie również, że Król od pewnego czasu pogrąża się w niebezpiecznych zaburzeniach. Chcę z nim jedynie porozmawiać, spróbować mu pomóc. Gdy skończę możecie mnie aresztować. - przez cały czas patrzyła na każdego z osobna. Byli tutaj zarówno młodzi, świeżo po Akademii Wojskowej, jak i starsi służbą, którzy zjedli zęby w konfliktach. Wiedziała, że każdy z nich złożoną przysięgę traktuje jako coś świętego i jest gotów oddać swoje życie za Króla i Królestwo. - Pamiętajcie, że prócz mojego męża, ślubowaliście również wierność jego dziedzicowi, Krzysztofowi. Jestem tu również by bronić jego praw do Korony, jego samego, bo czuję, że w każdej chwili jego własny ojciec może zwrócić się przeciwko niemu. A wtedy to będzie koniec naszego Królestwa. Wiem, że słowa ślubowania są dla Was święte, wiem, że oddalibyście swoje życie za ten kraj, ale pozwólcie mi najpierw zapobiec temu wszystkiemu rozmową.

Kilku z Gwardzistów opuściło broń, ale wciąż większa część trzymała ją wycelowaną w Anastasię. Ta zrezygnowana jedynie dała delikatnym gestem prawej dłoni rozkaz żołnierzom stojącym za nią. W ciągu kilku sekund było po wszystkim. Obezwładnieni strażnicy osunęli się na ziemię robiąc jej przejście. Do tych, którzy opuścili broń podeszli wierni jej żołnierze. Ona zaś pchnęła białe, zdobione drzwi i weszła do apartamentów. Światła było tutaj niewiele, grube zasłony skutecznie uniemożliwiały nieśmiałe wyglądającym za ciemnych chmur promieniom słonecznym dotarcie do wnętrza. Żyrandole były zgaszone. Zauważyła, że niektóre z mebli są poprzesuwane jak gdyby miały służyć za barykady. Odetchnęła głęboko i ruszyła pewnym krokiem w stronę uchylonych drzwi do sypialni swojego męża. Weszła z impetem i rozejrzała się po pokoju. Gdy dostrzegła go, nieogolonego w kilkudniowym zaroście, z obłędem w oczach, w pobrudzonej i rozpiętej koszuli, szukającego czegoś po szufladach, poczuła miks emocji. Złość, żal, smutek, strach i niedowierzanie. Jak to mogło się tak skończyć?
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland




Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą :pixel_heart:

W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Awatar użytkownika
Kristof I Stempel
Posty: 593
Rejestracja: 26 paź 2022, 15:10
Lokalizacja: Glottenstead House, Augenay

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Kristof I »

W Pałacu zjawił sie także Krzysztof, który wcześniej odwołał dla służb rozkazy ojca, jako Szef Sztabu Generalnego. Dowiedział się już, że w Pałacu była Anastasia. Wszędzie panowała ponura atmosfera, co jakiś czas wierni Królowej strażnicy pilnowali tych wiernych Królowi. Wyglądało to iście jak wojna domowa...

Krzysztof przemierzał komnaty aby dotrzęć do prywatnych królewskich apartamentów po drodze mijając coraz więcej żołnierzy, wreszcie wszedł do pokoju, który poprzedzał sypialnię ojca. Powoli nie wiedząc co go czeka wszedł do komnaty. Tam na szczęście była wraz z ojcem Anastasia. - Co... Co tu się wydarzyło?!
HM Kristof I, Konig af Voxland

Awatar użytkownika
Joahim von Ribertrop Stempel
Posty: 708
Rejestracja: 26 paź 2022, 16:30

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Joahim von Ribertrop »

-Idioten, idioten, idioten! - warczał wściekły Joahim. Najpierw te przeklęte protesty, z których część zdradziecko popierała Anastasię, a teraz jeszcze docierały do niego informacje, jakoby Anastasia z częścią strażników kroczyła w jego stronę! - Zdrajcy, zdrajcy, wszędzie zdrajcy! Przeklęci Kirowie! Wiedziałem że są dobrzy w spiskowaniu ale nie aż tak!
Panicznie przeszukiwał szuflady w poszukiwaniu schowanego tam pistoletu. Ze starych lepszych czasów, Kampanii Germańskiej, zanim trzeba było się martwić Kirami i zdradziecką żoną. Nagle usłyszał odgłos otwieranych drzwi. Spanikowany odwrócił się żeby ujrzeć Anastasię i Krzysztofa w drzwiach.
-T-ty! Co ty tutaj robisz?! Wiedziałem, kolaboranci nawet w straży! I ty Krzysztofie przeciwko mnie?! Ale powinienem był się tego domyślić, to oczywiste że jeśli matka kolaborowała to ty z nią! Zdrajcy! Nie zbliżajcie się do mnie! Albo, albo...!
W tym momencie jego ręka w końcu odnalazła pistolet w szufladzie. Wyjął go i trzęsącymi rękoma wycelował w stronę stojących w drzwiach.
-Odsunąć się! Jesteście aresztowani za zdradę Królestwa! Wasze kiryjskie machinacje kończą się tu i teraz!
Obrazek
HM Joahim II, Konig af Voxland

But there's no sense crying
Over every mistake.
You just keep on trying
'Til you run out of cake.
Awatar użytkownika
Anastasia Windsachen Stempel
Posty: 2123
Rejestracja: 26 paź 2022, 12:43

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Pałac Królewski

Post autor: Anastasia Windsachen »

- @Joahim, uspokój się. Nikt Cię nie zdradza, nikt nie chce Ci zrobić krzywdy. To nie dzieje się naprawdę. - Anastasia próbowała uspokoić męża, który dalej przeszukiwał szuflady, rzucając jej co jakiś czas wściekłe spojrzenia. Drzwi za nią się otworzyły i zobaczyła jak do środka wchodzi @Krzysztof. Spojrzała na sekundę na jego twarz pełnym emocji wzrokiem i ponownie zwróciła się do męża. - Kochany, proszę, uspokój się. Żadni Kiriowie nie chcą Cię zabić. Z nikim nie współpracujemy, chcemy dla Ciebie dob...

W tym momencie usłyszała charakterystyczny dźwięk i nim zdążyła zareagować Joahim odwrócił się do nich trzymając w dłoni pistolet. Broń była odbezpieczona i przeładowana. W każdej chwili mógł strzelić, dystans jaki dzielił ich od niego był za duży by którekolwiek z nich mogło do niego podbiec i go obezwładnić. Pozostawało liczyć, że uda się im go przekonać by się uspokoił.

- Odsunąć się! Jesteście aresztowani za zdradę Królestwa! Wasze kiryjskie machinacje kończą się tu i teraz! - krzyczał w ich stronę, nie opuszczając pistoletu. Przesuwał jedynie nim od Krzysztofa do niej i z powrotem. Trudno było powiedzieć które z nich było w większym ryzyku. Podskórnie kobieta czuła, że może to być ona, ale nie przejmowała się tym nazbyt. Teraz gdy w grę wchodziło również życie jej syna i zarazem następcy tronu nie miała wątpliwości, że gdyby zaszła taka potrzeba rzuciłaby się by go zasłonić. Postanowiła spróbować go przekonać po raz kolejny. - Kochanie, proszę opuść broń. Nie chcesz popełnić tego błędu. Nie chcesz żałować. Uwierz mi proszę, że nic Ci nie grozi. Pomożemy Ci, lepiej niż dotychczas. Tylko opuść broń.

Zaczęła podchodzić bliżej niego. Powoli, krok po kroku. Delikatnie zmniejszając dystans pomiędzy ich dwójką. Krzysztof robił to samo, ale pozostawał trochę w tyle by nie przytłoczyć ojca ruchem i nie sprowokować go.
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland




Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą :pixel_heart:

W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
ODPOWIEDZ

Wróć do „Koniglich Citad af Vox”