Areszt - Herr Cargalho

Voxlandzka Armia Ludowa (vox. Voxlandske Folkesarmee, Armée populaire du Voxland) - zbrojne ramię Królestwa Voxlandu, stoi na straży jego bezpieczeństwa zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego. Silne wojska lądowa, silna marynarka, lotnictwo oraz służby ratunkowe i porządkowe. Zawsze wierni Ojczyźnie.

Moderator: Voxland Heimat Staatssicherheit - Dowództwo

Awatar użytkownika
Kristof I Stempel
Posty: 591
Rejestracja: 26 paź 2022, 15:10
Lokalizacja: Glottenstead House, Augenay

Przynależności

ODZNACZENIA

Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Kristof I »

Cargalho dostał jedną z cel w milicyjny areszcie. Na kolację podano mu chleb, masło i szynkę oraz herbatę do picia. Milicjanci niechętnie rozmawiali z nim, tylko odbierając od niego i wysyłając listy, które skończył pisać. Niestety areszt nie należał do najpiękniejszych miejsc w tym kraju... W pewnym momencie wieczorem, po kolacji drzwi do celi otworzyli strażnicy, którzy pomruknęli tylko, że wzywają go na przesłuchanie. Znów skuli kajdankami i zaprowadzili do pokoju przesłuchań. Zielone ściany, wygodny fotel dla przesłucującego i nieco mniej wygodny dla przesłuchiwanego. Kiedy zajął miejsce, po paru minutach wszedł do pokoju oficer milicji z teczką, zajął swoje miejsce i popatrzył na aresztanta mówiąc: - So, Herr... Miło z Waszej strony, że się zgłosiliście, ułatwiacie pracę. Będzie to zapamiętane... No to przejdźmy do sedna. Kto był prowodyrem włamania się do Pałacu, i ile osób brało w nim udział. Nazwiska proszę.

Obrazek
HM Kristof I, Konig af Voxland

Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Posty: 71
Rejestracja: 23 lis 2022, 20:00

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Joachim Cargalho »

Obrazek

Cargalho postawił kropkę na końcu zdania ostatniego listu i wtedy wszedł więzienny strażnik. Ten jednak nie miał zamiaru odebrać od niego przesyłki, tylko wezwał go na przesłuchanie. Rozsiadł się w fotelu, poprawiając się nieco, jakby sprawdzał jego wygodę.

- Jeszcze tego nie ustaliliście ile tam było osób? - zapytał w kontrze na pytanie, które otrzymał.
- Lepiej przyznajcie się, że ten cały... jak mu tam było... Emil, to fachura wśród agentów - powiedział - jeszcze tego brakowało, żebym za pokojówkę się tam przebierał - uśmiechnął się kącikiem ust.

- Prowodyr ma jakieś nacechowanie negatywne, coś mi się zdaje - kontynuował odpowiedź - a ja tam byłem tylko dostarczyć kebaba - uśmiechnął się szczerze, gdyż na wspomnienie tej sytuacji nadal ogarniało go niedowierzanie.
Awatar użytkownika
Kristof I Stempel
Posty: 591
Rejestracja: 26 paź 2022, 15:10
Lokalizacja: Glottenstead House, Augenay

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Kristof I »

Strażnik nie był w nastroju na takie odpowiedzi... Uderzył ręką w stół i wstał. Zaczął krążyć w koło Joahima, lekko podniesionym głosem mówiąc:
- Co ustaliśmy to nasza sprawa, ja się pytam co wy wiecie! Więc zamieszanych w ten proceder łącznie było?
- Emil, Emil Was wpuścił? NAZWISKO. - powiedział lekko szturchając krzeszło Joachima.

- Kebab, to został zwolniony. Zeznał, że to właśnie wyście go w ten włam nieświadomie wciągnęli... No więc jak to tam było od początku proszę.
HM Kristof I, Konig af Voxland

Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Posty: 71
Rejestracja: 23 lis 2022, 20:00

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Joachim Cargalho »

- No był taki kelner w jednej z kawiarni - odpowiedział na pytanie - wszystkich tam znał w pałacu, więc albo macie jakieś luki w zabezpieczeniach albo dobrze wyszkolonego agenta - zakończył zdanie i oparł się o krzesło, jakby sprawdzał reakcję przesłuchującego go oficera.

Po chwili oparł się o łokciami o stół i dodał - Ani ja, ani żaden Edel nie dotknęliśmy tam nawet klamki w Waszym pałacu! - stwierdził.

Gdy usłyszał informacje na temat "kebaba" roześmiał się głośno.
- Powiedział Wam, ze wrobiliśmy go w dostarczenie kebaba dla Księcia Krzysztofa? Haha! - nie mógł opanować rozbawienia. - I na tej podstawie go zwolniliście? No bez jaj. Czy Wy się słyszycie, Herr?

- Mam na tyle oleju w głowie, że jeśli miałbym się gdziekolwiek włamywać, to nie darłbym się na cały korytarz - w tym momencie zaczął się zastanawiać, czy Krzysztof w ogóle zjadł posiłek jaki mu dostarczono.
Awatar użytkownika
Kristof I Stempel
Posty: 591
Rejestracja: 26 paź 2022, 15:10
Lokalizacja: Glottenstead House, Augenay

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Kristof I »

-Nie mamy żadnych luk, państwo działa doskonale. - oficer popatrzył na portret HM Króla...A potem znów podszedł do Cargalho i oparł się o kraniec biurka.

- Klamki może i nie dotknęliście ale się tam znaleźliście. Jeszcze będąc na liście non grata Herr. - powiedział wracając na swój fotel i zaczął coś zapisywać w teczce.

- Dziedzic znalazł sie w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie, w dodatku zmanipulowany. Tak jest w aktach, Herr.

- No dobrze, na dzisiaj starczy, na noc mam jeszcze pytanie, gdzie w tej chwili znajduje się druga z pokazem aresztu - Frau Liselotte. Tymczasem, Auf Wiedersehen, gute Nacht. - po tych słowach jeden ze stojących milicjantów pod ścianą chwycił za ramię Joachima i pociągnął go w stronę wyjścia z pokoju. Zaporwadził go do celi, w której na jego koi znajdował się koc i dość płaska, wyglądająca na trochę starą poduszka. Wprowadził go i zatrzasnął drzwi, na odchodne jednak poinformował go o święcie Ludowej Armii Voxlandu, które ma mieć jutro miejsce i możliwym przedłużeniem jego pobytu w areszcie z tego względu oraz, że jego listy zostały już wysłane.
HM Kristof I, Konig af Voxland

Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Posty: 71
Rejestracja: 23 lis 2022, 20:00

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Joachim Cargalho »

- Ach, ten status... Przecież kulturalnie się bawimy. Był może Herr na koncercie Mandaryny? - zapytał, a to może lekko zirytowało przesłuchującego go, który postanowił zakończyć serię pytań.
Zanim jednak to się stało, chciał wiedzieć gdzie przebywa Lieselotte.
- Z tego co mi wiadomo, powinna być gdzieś w Edelweiss. Albo u siebie w dworku, albo w ser Sitz - wymieniał - muszę Wam wystarczyć jako przedstawiciel całej tej wyprawy. To zakończyło dzisiejszy wieczór...

- Spokojnie, umiem chodzić - próbował protestować, gdy jeden z milicjantów zaczął szarpać go w kierunku wyjścia. Ten jednak próbował udowodnić swoją wyższość nad nim i nie dawał za wygraną. Poduszka śmierdziała poprzednim więźniem, więc rzucił ją w kąt.

Pod głowę położył sobie dłoń i tak zasnął.
Awatar użytkownika
Kristof I Stempel
Posty: 591
Rejestracja: 26 paź 2022, 15:10
Lokalizacja: Glottenstead House, Augenay

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Kristof I »

Rankiem w celi dało się znów usłysześć głuchy dźwięk otwierania drzwi. Pojawił się w nich inny strażnik, który w zasadzie wrzucił tacę ze śniadaniem do środka celi śmiejąc się przy tym i mamrocząc coś niezrozumiale. Więzienne śniadanie nie było czymś specjalnym, raczej podstawowe produkty, podobnie do wczorajszej kolacji. Zimne masło, herbata, szynka i jakiś tani ser... Cargalho dostał również opcję porannej toalety, mógł się między innymi ogolić, ze strażnikiem, który patrzył czy czasem nie chce podciąc sobie nieczego.

- I jak tutaj się Panu podoba?- zapytał cicho strażnik. Z jego głosu wynikało, że miał pozytywne nastawienie do aresztanta. - Jak będzie czegoś Herr potrzebował to proszę powiedzieć.

Później po porannych czynnościach przyniesiono Joachima do pokoju przesłuchań. Po kilku minutach nie pojawił się na miejscu przesłuchującego oficer z ostatniego wieczora a pani oficer, która z okazji święta wojska przybrała galowy mundur.
HM Kristof I, Konig af Voxland

Awatar użytkownika
Femme Mystere
Posty: 56
Rejestracja: 24 lis 2022, 23:03

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Femme Mystere »

Stadt Edelweiss, 30.09.1925r.
Mein einzigartiger Joachim,

Pełna trwogi czytam wieści od Ciebie. Mnie i Oberhauptowi udało się uciec w porę. Szkoda, że nie zdążyłeś wsiąść z nami na pokład samolotu, ale Herr Oberhaupt bardzo pośpieszał. Ciekawa jestem, czemu tak mu się śpieszyło, skoro zaraz po powrocie znalazł czas na drzemkę i oglądanie kwalifikacji do Meisterschaftów.

Przykro mi słyszeć, że karma wróciła i teraz to ty ziębniesz na samotnej pryczy, a ja mogę wygrzewać się pod ciepłą pierzyną w moim pachnącym lawendą dworku. U nas pogoda nie dopisuje, pada deszcz, więc musimy z Isabellą i Sophie pić ciepłe kakao i spędzać wieczory przed kominkiem. Ale brak nam twojej obecności, same musimy polewać sobie wina.

Herr Oberhapt… wcale mnie nie pociesza. Nawet nie zjawił się w moim dworku, by otrzeć me łzy, które kaskadami spływają mi po policzkach. Woli oglądać wyścigi i mecze. Mam natomiast dobre wieści, gdyż… Isabella nie chce się przyznać, ale… chyba jest przy nadziei! Czyż to nie cudowne?

Nie mogę odżałować faktu, że Leszek okazał się ponownie podwójnym agentem. Najpierw udawał naszego sprzymierzeńca i pomagał nam w dostaniu się do zamku, a teraz… kto wie, czy to nie on zabawia w królewskich komnatach Voxlandu. Tylko w czyim towarzystwie?

Przesyłam Ci wszystko, co jest ci potrzebne w tym momencie:

- Moje zdjęcie w najnowszej kreacji domu mody Nadel



- Masażer na obolałe plecy (mam nadzieję, że nie skonfiskują)


Niebawem wystosuję również pismo do Voxlandu z prośbą o twoje ubezwłasnowolnienie uwolnienie.
MfG,
Lieselotte
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Posty: 71
Rejestracja: 23 lis 2022, 20:00

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Joachim Cargalho »

Miał przeświadczenie, że miła atmosfera wynikała chyba wyłącznie ze świątecznego dnia, który miał miejsce we Voxlandzie. Pomyślał, że strażnicy otrzymali sowite premie, skoro są w takich dobrych nastrojach, mimo że muszę siedzieć w pracy.
Strażnik pilnował go przez cały czas trwania porannej toalety. Choćby chciał, nie mógłby nic wywinąć... gdyby oczywiście chciał.

Gdy go zaprowadzono do pokoju przesłuchań siedział tam długo sam. Stukał palcami w biurko i co jakiś czas odruchowo zerkał na rękę, na której zawsze miał ubrany zegarek. Teraz go tam nie było, gdyż został mu odebrany podczas aresztowania.

W końcu drzwi się otwarły i do zimnej sali weszła kobieta, która miała za zadanie kontynuować przesłuchanie.
- Mam nadzieję, że pełnisz rolę złego gliny - powiedział nieco żartobliwie na przywitanie, gdyż oficer w stroju galowym prezentowała się naprawdę dobrze.
- Nie macie tam żadnej paczki dla mnie? Jestem pewien, ze już powinienem coś dostać. - dopytywał.
Awatar użytkownika
Kristof I Stempel
Posty: 591
Rejestracja: 26 paź 2022, 15:10
Lokalizacja: Glottenstead House, Augenay

Przynależności

ODZNACZENIA

Re: Areszt - Herr Cargalho

Post autor: Kristof I »

- Haha, za dużo kryminałów chyba się Herr naczytał - odpowiedziała śmiejąc się.
- Jest paczka, jakieś zdjęcie niedoszłej aresztantki i masażer. Ale zanim ona to pytania. - powiedziała rozsiadając się w fotelu i otwierając teczkę. Co my tutaj mamy... Uważnie przeglądała zapisane już zeznania i przebieg sprawy.

- Czy przyznaje się Herr... Nieeee, nie, za wcześnie, by to zadać. - uśmiechnęła się do Joachima i podeszła do niego bliżej. - Dlaczego włamaliście się do Pałacu. Jaki był Wasz cel?
HM Kristof I, Konig af Voxland

ODPOWIEDZ

Wróć do „Voxlandske Folkesarmee”