Centralske Sportkomit af Voxland (m.w. Centralny Komitet Sportowy Voxlandu) - organizacja odpowiedzialna za patronat oraz zarząd nad oficjalnymi wydarzeniami sportowymi mającymi miejsce w Królestwie Voxlandu. Jest organem posiadającym największy udział w Voxlandzkich Reprezentacjach, będąc tym samym ośrodkiem decyzyjnym dla nich. Wydaje certyfikaty dla osób chcących reprezentować Voxland w zawodach międzynarodowych.
Rewanż w Rusowii był o wiele bardziej wyrównany. Do domu wracamy z jednym punktem po remisie 2:2.
Już w 13 minucie wynik meczu otworzył Cédric Corga. Do przerwy prowadziliśmy bez większych problemów, aż chwilę po powrocie na boisko bramkę dla rywali zdobył Yan Severgin. To jednak tylko zmotywowało naszych do jeszcze bardziej zaciętej walki, tak że dwie minuty później Cédric Corga po raz drugi umieścił piłkę w bramce rywali. Nasze prowadzenie nie potrwało jednak długo, bo w 55 minucie okazję wykorzystał Andrey Dmitriev. Do końca gry rywale mieli jeszcze kilka szans na zdobycie bramki, jednak szczęśliwie dla nas nie udało im się ich wykorzystać. Ostatecznie więc mecz zakończył się wynikiem remisowym.
Rewanż z Baridasem nie poszedł nam już tak dobrze i niestety kibice na Di Jahrcenarena oglądali dziś absolutne zwycięstwo przeciwników.
Goście zdobyli pierwszą bramkę już w 3 minucie spotkania, a ledwie osiem minut później dali radę podnieść wynik na 0:2. Ostatniego gola zdobyli chwilę po powrocie z przerwy - w 47 minucie. Tym samym przegraliśmy 0:3.
To pierwsza domowa porażka Voxlandu w tym sezonie. Kolejny mecz zagramy w Zwierzogrodzie przeciwko Muratyce.
Muratyka ma od tego tygodnia nowego trenera, i jak widać podobnie jak w naszym przypadku wpłynęło to na nich bardzo pozytywnie. Do przerwy zagrozili naszej bramce 5 razy, z czego dwa skutecznie, a w drugiej połowie każdy ich atak zakończył się sukcesem. Nasi piłkarze ani razu nie dali rady zagrozić bramce rywala. Wracamy więc do domu bez punktów, ale wciąż na 6 miejscu.
W sobotę zagramy u siebie z Rzeczpospolitą Obojga Narodów.
Niestety po raz kolejny przegrywamy na własnym stadionie, tym razem 1:4 z RON.
W mecz lepiej weszła kadra Voxlandu, bo już w 16 minucie gola zdobył Max Backhaus. Goście w końcu odpowiedzieli w 34 minucie, jednak gol Wawrzyńca Karasa nie został uznany. Chwilę później odpowiedzieli znowu - i tym razem skutecznie. Gole padły w 37 i 40 minucie, a potem chwilę po powrocie na boisko, w 48 minucie. Ostatnia bramka wpadła w 78 minucie.
W końcu przerywamy złą passę i do domu wracamy z 3 punktami.
Już w 10 minucie wysunęliśmy się na prowadzenie po bramce Desa Hawkiego. Aż do 61 minucie musieliśmy czekać na podwyższenie wyniku, gdy w chaotycznej akcji błędnie kopnął piłkę zawodnik Hawilandu Gisli Hallgrímsson. Hawiland najlepszą szansę na honorową bramkę miał pod koniec meczu, gdy po zagraniu ręką sędzia podyktował rzut karny, jednak doskonałą obroną wykazał się nasz bramkarz Roman Frank.
Następny mecz rozegramy w Konstantynopolu, a naszym rywalem będzie Bizancjum.
Niestety - ponosimy kolejną porażkę, tym razem 3:1.
Gospodarze ostro atakowali, i do przerwy prowadzili 2:0. Po przerwie tylko powiększyli przewagę. W 80 minucie honorową bramkę zdobył Max Backhaus.
Do końca sezonu zostały 3 mecze, a perspektywy nie są najlepsze - przed nami seria o wiele wyżej notowanych rywali. Zaczniemy meczem w środę z Niemcami, następnie za tydzień zawalczymy z Beatudią, a sezon zakończymy meczem ze Scholandią.
Porażka spodziewana, acz i tak bolesna. Co gorsza - dało jej się uniknąć, a nawet zmienić w zwycięstwo. Goście strzelili wprawdzie gola w 8 minucie, jednak został on nieuznany. Potem w 21 minucie swoim strzałem odpowiedział Friedrich Düsselbergh, ale i jego gola sędzia nie uznał. I tak trwał ten pat na boisku, aż w 81 minucie Raphael Potthoff nie sfaulował Ottona Rundkvista, otrzymał drugą żółtą kartkę i tym samym wyleciał z boiska z kartką czerwoną. Goście oczywiście chętnie wykorzystali nowo zdobytą przewagę i strzelili bramki w 84 i 88 minucie.
Eksperyment z grą agresywną trzeba więc uznać za nieudany. Kolejny mecz w sobotę z Beatudią.
A jednak! W starciu Voxlandu z Beatudią na Di Jahrcenarena pada bezbramkowy remis.
Wprawdzie to goście mogli pochwalić się większą ilością ataków na naszą bramkę - w tym 4 skutecznymi strzałami przy 0 naszych - szczęśliwie jednak żaden z ich ataków nie zakończył się sukcesem.
W najbliższą środę u siebie rozegramy ostatni, finałowy mecz sezonu. Naszym rywalem będzie Scholandia.