Centralske Sportkomit af Voxland (m.w. Centralny Komitet Sportowy Voxlandu) - organizacja odpowiedzialna za patronat oraz zarząd nad oficjalnymi wydarzeniami sportowymi mającymi miejsce w Królestwie Voxlandu. Jest organem posiadającym największy udział w Voxlandzkich Reprezentacjach, będąc tym samym ośrodkiem decyzyjnym dla nich. Wydaje certyfikaty dla osób chcących reprezentować Voxland w zawodach międzynarodowych.
Mecz z Kirami przegraliśmy 1:0. Niestety nie udało nam się odwrócić wyniku na naszą korzyść, mimo dużego zapasu czasowego. Turniej Pocieszenia kończymy na drugim miejscu, co i tak jest według zarządu dużym osiągnięciem. Bardzo dziękujemy @Gaetano Kohlmeise za organizację oraz @Kamiljan de Harlin, @Prokrustes za rywalizację!
(—) HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland
Prawo tutaj jest sprawą prostą, awantury będą karane chłostą
W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Już od niecałych 2 tygodni trwa 66 sezon Mikroświatowej Unii Piłkarskiej. Voxland gra w tym sezonie w najniższej Dywizji C. Pod wodzą dotychczasowej trener @Anastasia Windsachen reprezentacja zanotowała w tym czasie porażki na wyjeździe z Scholandią (0:3), Beatudią (0:3) oraz Niemcami (0:4) oraz jedno domowe zwycięstwo z Bizancjum (2:0).
W tym ostatnim meczu gole dla Voxlandu zdobyli Cédric Corga oraz Karlheinz Lüdemann.
Dziś reprezentację objął nowy trener - Sora Mukashi. W trakcie pierwszego spotkania z piłkarzami zapowiedział, że póki co jego celem będzie rozbudowa drużyny, bo ma ona całkiem spory problem z ławką (a w zasadzie jej brakiem) i przygotowanie do v-Mundialu w Rusowii i Bialenii.
Następny mecz Voxland rozegra w sobotę na Di Jahrcenarena przeciwko drużynie Hawilandu. Na papierze rywale są nieco lepsi od nas. Zobaczymy, czy w rzeczywistości też.
Wczorajsze starcie z Hawilandem zakończyło się remisem 0:0.
Goście postawili sobie chyba za zadanie podjąć próbę skasowania tylu naszych, ile się da, ale szczęśliwie ponieśli klęskę. Jednak sędzia żółte kartki rozdawał na prawo i lewo, tak że z Voxu z żółtą kartką wyjedzie aż 5 Hawilandczyków. Od nas żółtą kartkę dostał tylko nasz kapitan Raphael Potthoff, który wdał się w kłótnię z jednym z zawodników rywali.
Następny mecz rozegramy na Błoniach Królewskich z reprezentacją RON.
Z innych wieści, w międzyczasie do reprezentacji powołani zostali Vitalie Bistritan (napastnik), Luke Oakley (bramkarz) i Samuel Reichelt (pomocnik).
Z Rzeczpospolitej wracamy z 3 punktami po zwycięstwie 1:2.
Bardzo długo widzowie na Błoniach Królewskich ziewali ze znudzenia - przez całą pierwszą połowę ani my, ani rywale nie oddali ani jednego strzału na bramkę. Po przerwie jednak tempo rozgrywki gwałtownie przyspieszyło. Najpierw w 52 minucie gola dla RON strzelił Tomasz Lechowski. 8 minut później jednak udało się nam wyrównać po golu Vitalie Bistritana. W 70 minucie mogliśmy wyjść na prowadzenie, gdy gola strzelił Karlheinz Lüdemann, jednak sędzie niestety dla nas nie uznał bramki. Mecz zbliżał się już ku końcowi i zanosiło się, że podzielimy się punktami, gdy w 92 minucie meczu gola zdobył Max Backhaus, tym samym dając nam zwycięstwo.
Powoli acz nieubłaganie kontynuujemy pięcie się w górę tabeli, obecnie zajmując 7 miejsce. Następny mecz rozegramy u siebie w sobotę przeciwko Muratyce.
Na Di Jahrcenarena Voxland odnosi kolejne zwycięstwo - tym razem 2:0 z Muratyką.
Wynik meczu otworzył już w pierwszej minucie Max Backhaus, jednak po tym tempo gry nieco przymarło. Wprawdzie nasza drużyna kontrolowała mecz i zdołała oddać jeszcze dwa kolejne strzały na bramkę, to na następnego gola trzeba było czekać aż do 83 minuty, gdy celny strzał Cédrica Corga podniósł wynik do 2:0 i ostatecznie zapewnił zwycięstwo naszej drużynie.
Tym samym awansujemy na 5 pozycję w tabeli, wyprzedzając Hawiland i RON. W środę zmierzymy się z 3 obecnie Baridasem. Drużyna wygląda na silniejszą od naszej, ale bez walki się nie damy.
Łatwo się nie daliśmy. Walka była niezwykle zacięta, do tego stopnia, że w 35 minucie stojący w bramce Voxlandu Zambotto Pelizzoli został kontuzjowany i musiał go zmienić Roman Frank. Mimo to długo dawaliśmy radę się bronić, aż w 86 minucie tak się nieszczęśliwie złożyło, że po rzucie rożnym gola zdobył Shane Dickov.
Tym samym nasza seria meczy bez porażki została niestety przerwana. Okazja do jej przywrócenia już w sobotę. Na Di Jahrcenarena podejmiemy wtedy reprezentację Rusowii.
Klęskę z Baridasem odbijamy sobie zwycięstwem w dzisiejszym meczu z Rusowią. Przed własną publicznością pokonujemy gości 3:1.
Już w 10 minucie bramkę dla Voxlandu zdobył Vitalie Bistritan. Do końca pierwszej połowy nasza drużyna miała jeszcze jedną szansę na podwyższenie wyniku, zakończoną jednak niepowodzeniem. Wkrótce po powrocie na boisko, w 51 minucie, dotknięcie piłki ręką przez jednego z reprezentantów Rusowii dało nam rzut karny, który doskonale wykorzystał Karlheinz Lüdemann. W 67 minucie drużyna Rusowii wykorzystała swoją jedyną w tym meczu szansę i zdobyła gola na 2:1, jednak równo 10 minut później po rzucie wolnym Raphael Potthoff ostatecznie zapewnił nam zwycięstwo.
Z ciekawostek warto wspomnieć, ze z Voxu z żółtą kartką wyjedzie aż 4 graczy Rusowii. Mimo tak brutalnego podejścia Rusowian szczęśliwie tylko grający w napadzie Des Hawke odniósł niewielką kontuzję, którą jednak powinien wyleczyć do następnej kolejki.
Tym samym kończy się pierwsza połowa sezonu. Po 9 meczach Voxland zajmuje 6 miejsce z dorobkiem 13 punktów. Serię rewanży rozpoczniemy meczem z Rusowią na Łużnikach już w najbliższą środę.
Rewanż w Rusowii był o wiele bardziej wyrównany. Do domu wracamy z jednym punktem po remisie 2:2.
Już w 13 minucie wynik meczu otworzył Cédric Corga. Do przerwy prowadziliśmy bez większych problemów, aż chwilę po powrocie na boisko bramkę dla rywali zdobył Yan Severgin. To jednak tylko zmotywowało naszych do jeszcze bardziej zaciętej walki, tak że dwie minuty później Cédric Corga po raz drugi umieścił piłkę w bramce rywali. Nasze prowadzenie nie potrwało jednak długo, bo w 55 minucie okazję wykorzystał Andrey Dmitriev. Do końca gry rywale mieli jeszcze kilka szans na zdobycie bramki, jednak szczęśliwie dla nas nie udało im się ich wykorzystać. Ostatecznie więc mecz zakończył się wynikiem remisowym.