Jutro świt nad Einsame Mutter rozjarzy się inaczej niż zwykle. Śnieg skrzypnie pod butem, powietrze zapachnie żywicą i mrozem, a wysoko, na Samotnej Matce znów obudzi się duch wyzwania sportowego.
Przybędę na stok nie po to, by tylko patrzeć. Przybędę, by stanąć w jednym szeregu z tymi, którzy nie boją się wysokości, ciszy gór i własnych granic. Einsame Mutter nie jest górą dla przypadkowych spacerowiczów. Nieopodal Schroniska imienia J.Cargalho narodziła się "Die Lawine" i jutro znów może porwać tych, którzy odważą się odpowiedzieć na jej wezwanie. Podołasz wyzwaniu?
Jeśli słyszysz w sobie zew śniegu, jeśli kawiarniane rozmowy Grünerwaldu nie wystarczają, jeśli chcesz, by rok 1926 zapamiętał Twoje nazwisko zapisane śladem nart na zboczu – dołącz - nie stój z boku Mikroświata.
Niech inni mówią, że to tylko zawody.
My wiemy, że to spotkanie ludzi, którzy wybierają wysokość zamiast wygody.
Jutro melduję się na stoku.
A Ty?
https://edelweiss.org.pl/viewtopic.php?f=307&t=1997